Deszczowy Przystanek

Za oknem pada deszcz, i gdyby nie nadzwyczajne okoliczności roku bieżącego, spędzałbym dziesiejszy dzień w tym miejscu. Czy padałoby równie obficie jak 14-tego lipca, być może, dowiem się jutro.

Faryzeusze

Próbując uzasadniać, dlaczego demokracja jest tym, o co powinniśmy dbać, a nie niszczyć, zostałem, z widocznym obrzydzeniem, nazwany anarchistą (co w sumie jest komplementem), wkrótce potem zaś ochrzczony wrogiem Polski. Przedtem jednak zadano mi pytanie o podatki. Zaskakujące, jak klasyczne jest to pytanie.

Biesy

Mieszkańcy lewego skrzydła świetnie opanowali zawiłości dialektyki. Uważają, że znają sposób uleczenia ojczyzny. Znają odpowiedź na każde pytanie, komentują donośnie każdą sytuację; doskonale wiedzą co należy wzmocnić w państwie, a kogo pogonić. Rzucają w oponenta taliami kart z pojęciami, nieugiętego obrzucają kamieniami pięści. Ekonomia i ustrój państwa nie ma przed nimi żadnych tajemnic. Wiedzą wszystko, a chcą wiedzieć o wszystkich. Podnoszą głos i mówią o szkodliwym lewactwie.

Co pies wie o sobie samym

Czy pies wie, że jest psem? Czy ma świadomość różnicy pomiędzy sobą, kotem, innym zwierzęciem, a ostatecznie człowiekiem? Co kieruje psem, kiedy podnosi nogę do nieba, aby zostawić swój zapach, zostawić go jak najwięcej? Mówi się, że najbardziej inteligentne psy dorównują w pojmowaniu świata czteroletniemu człowiekowi. Zwierzę, podobnie jak dziecko, jest wyczulone na fałsz, i równie podobnie kieruje się przede wszystkim własnym dobrem, empatię stosuje głównie do osiągnięcia własnych celów. Bezinteresowność to cecha, którą trzeba w sobie wyrobić i pielęgnować.

À la carte

Kasa nie zna tej kostki sera. Kod kreskowy nieznany, wpisz kod kreskowy. Ekspedientka wyrusza w podróż na koniec magazynu, wraca z nową kostką sera. Kasa tej kostki sera również nie zna. Sprawa kostki sera zostaje skierowana do wyższej instancji sprzedawczej. Zza kasy obok dochodzi głos — Już? — ekspedientka odpowiada — Nie! — ruchem przydługich rzęs wskazuje wąską uliczkę kończącą się gdzieś na końcu hali. Mówi: Kierowniczka niesie mi ser! Podnoszę wzrok w dyskretnie wskazanym kierunku, gdzie z głębi hali wyłania się przysadzista, szybko poruszająca się w moim kierunku mysz z kostką sera. Przenoszę wzrok na kasę i zawieszam go na szczeciniastych uszach sprzedawczyni. Wkładam pod pachę kostkę sera, i płacę. Ochroniarz porozumiewawczo kręci wąsikami. Odpowiadam, i wychodzę.

Valid XHTML 1.0 Strict