Kompetencje społeczne

Podróże pociągami w Polsce coraz bardziej tylko dla prawdziwych polaków (a oni są biali, jedzą biały chleb i trzymają krzyż w pogotowiu) niewątpliwie rozwijają, słowo klucz, kompetencje społeczne.

W ramach wychowania do życia w kraju zaciskania pasa chętny szarak może spróbować zmierzyć się z próbami wytrzymałości godnymi Mariny Abramowić, nauczyć się tajemnej sztuki wyłączania powonienia w odpowiednich momentach oraz dowiedzieć się, jak bardzo przeciągi szkodzą tej pani w firankach. Od czasu do czasu ten czy tamten pan zechce zająć miejsce obok, ale błędem jest zgoda, zezwolenie równa się nagłemu atakowi sofizmatem z dolnej półki, czy chcesz siedzieć tutaj czy przy oknie, a to z pewnością nieco zachwieje twoim poczuciem rzeczywistości: ale przecież ja już siedzę, czy tak nie jest?

Dodałbym tutaj odpowiedni cytat; może z Miłosza: akurat pochłaniam; ale nie mam takiego pod ręką. Mam za to gorącą prośbę konduktora wygłoszoną przez radiotelefon a zasłyszaną jakiś czas temu w moim ulubionym pociągu: no niech tam wyślą kogoś do zmywania krwi z torów, przejechać normalnie nie można.

:D

:D

Valid XHTML 1.0 Strict