Teraz ludzie giną robiąc sobie selfie

Nuda nie wydaje się wystarczającą przyczyną by ryzykować życie biegając po dachach wieżowców czy wspinając się na strome zbocza, gdzie ryzyko wyparowania w szczelinie jest bardzo wysokie. Gdy to robię, wiem, że żyję, powie jedna z drugim, to wspaniałe uczucie, doda, czy to już nie nałóg, czy to aby nie narkomania, zapytam. Czy to nasze życie jest aż tak nudne, że trzeba dopalaczy, by móc je znieść, by znaleźć jego cel? Dzieci wychowane na wierszykach i opowieściach o bohaterskich czynach prowadzących do szczytnej śmierci, śmierci za ojczyznę, za sprawę, często pojmują cel swojego życia jako śmierć, im szybciej tym lepiej, młodych się żałuje, starych już nie. To doprawdy dziecinne umierać za ojczyznę, partię czy boga, teraz budują żywi, nigdy martwi. Dążenie do zakończenia męki życia pcha niejednego do skoku, ostatecznej korekty, rozbijają się w nadziei, że ich męka skończy się, jednak kończą się tylko oni, męka pozostaje, przecież nie odczują żadnej zmiany, jak mogliby odczuć, kiedy już nie istnieją, męka będzie trwać.

Valid XHTML 1.0 Strict