![]() |
![]() |
|
|
![]() |
|
||
|
|
|||
![]() |
|
|
KoRn - Untouchables "Nietykalni" to już piąta płyta w karierze zespołu Jonathana D.. Zespół kazał fanom dość długo czekać na krążek - czy była to dobra decyzja? Jak nagrać coś nowego nie powtarzając tego, co już było - jak nie być schematycznym? Czy KoRn temu podołał? Będąc już doświadczonym w ekscentryczności zespołu i lubianych przez niego "skoków w bok" - próbowaniu czegoś nowego, co dezorientuje fanów i naśladowców (choćby Issues) w sposób bardzo dosłowny - czasem wcale niespodziewany i chamski, sięgnąłem po płytkę... i muszę przyznać, że zwątpiłem czy to ten sam zespół, co kiedyś. Pierwsze, co się "rzuca w uszy" to te głębokie basy i kastracie głosiki tu i tam - znikły jakoś liczne w poprzednim krążku chórki Jonathana. Płyta ogólnie jest troszkę przybijająca - zapewne jest to jakieś odniesienie do World Trade Center, teksty są specyficzne i można je rozumieć w sposób dwojaki (np. liryki do Thoughtless). Wielu fanów KoRna po przesłuchaniu CD zarzuca wokaliście jednotematyczność - ile można śpiewać o sobie? - jak widać można i to dużo, za każdym razem robiąc to w inny, nowy sposób. Piosenki stały się dziwnie melodyjne (Alone I Break), gdzieś znikł dominujący zawsze bas, troszkę brakuje popisów w stylu Twista, Jonathan zmienił sposób śpiewania - gdzie go to zaprowadzi?, jak oni do licha osiągneli tak niskie i świdrujące dźwięki?, zresztą wszystko jeszcze bardziej się udziwniło i zamotało... Ten krążek jest pełen pytań. Płyty w żaden sposób nie można porównać z poprzednimi - jest zupełnie inna od pozostałych. Pomimo, że w muzyce na niej zawartej dominuje nastrój ponury - przygnębienia, opuszczenia i braku sił, bardzo dobrze widoczne są akcenty związane z nadzieją, co zaznaczono w Thoughtless - teledysku, jak i samym utworze. Jestem bardzo ciekaw, w jakie klimaty wprowadzi nas KoRn na szóstej płycie.
insooth |