Następna strona Poprzednia strona Special Numeru Redakcja - Współpraca Redakcja - Skład Redakcja Recenzje Artykuły Zapowiedzi Powrót do strony g­ównej
egrafika WEBDESIGNER - wortal webdesignerów

Lekko zakurzona kaseta

"Wróć! To nie tak... Kim jesteś? Kim chciałbyś być?"

To było siedem lat temu. Odbita na ksero wkładka zaczyna powoli żółknąć. Jak przez mgłę pamiętam jak robiłem ją w Pagemakerze. Na okładce wycięte z gazety zdjęcie z pierwszej w naszym mieście "antyfaszystowskiej" demonstracji. Demonstracji na którą nie poszedłem.

Zespół Infarctus istniał kilkanaście miesięcy, zagrał parę koncertów. Powieloną w bodajże stu egzemplarzach kasetę nagrano w domu kultury na tzw. setkę.

"Myśl, tworz, działaj". To oczywiście musiał być punk. Nieskomplikowany, szybki i zadziorny. Muzyka i słowa niosły złość. Naszą złość. Na wokalu Agata (wolałem Rybkę) i Jasiu z charakterystycznymi pejsami. Gitara i perkusja to dwaj bracia: Karol i Kenneth. Później Jasiu studiował socjologię, a Karol uczył się na celnika. Kennetha ostatni raz widziałem gdy był jeszcze w liceum, nosiłem jeszcze wtedy na ręce opiłowane przez niego kółko od mercedesa. Na basie grał Góral. Z dnia na dzień, niczym Sid, staczał się coraz bardziej. Teraz mnie nie poznaje. Mam zdjęcie, gdzie siedzi u mnie na łóżku obejmując Dankę. Spotkałem ją niedawno. Tyle chciałem jej powiedzieć. Pogadaliśmy chwilę o niczym.

Wyłączam kasetę Infarctusów (co do cholery znaczyła ta nazwa?). Masz rację skarbie, tego się nie da słuchać. Starzejemy się. Teraz wino pije się z kieliszków, a piwo z kufli. Nie z gwinta, na ławce w parku. Jak wtedy gdy się poznaliśmy. Ostatnio dręczę się "Cool Kids of Death", taka perwersyjna fascynacja. Strona w internecie, promocja w Wyborczej, teledyski w Polsacie 2. Wtedy piece woziło się maluchami rodziców modląc się by starczyło benzyny, a na próby adoptowało garaże. Bunt - mimo, że infantylny - był szczery.

Wziąłem do pracy empetrójki Pidżamy. "Dobrze pamiętam tamten czas..." mruczę pod nosem wraz z Grabażem, gdy wokół trwa piekło. Wszystko ma swój czas.

dis
http://cybercore.republika.pl

Design&Code by Krzysztof Ostrowski 2003 | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone