 |
Muzyka klasyczna - część 3
Dzisiaj powiem trochę o dyrygentach i orkiestrach. Niektórzy dyrygenci są związani z daną firmą na przykład Herbert von Karajan. Jego wykonania znajdziemy tylko w Deutsche Grammophon i czasami w innych wydawnictwach,ale przeważnie w tym. Jeżeli lubimy danego dyrygenta starajmy się wybierać płyty z jego wykonawstwem. Ale nie jest to regułą, aby zawsze Karajan grał jak Karajan ;) . Możemy się przyzwyczaić do innego, wykonastwa i już nawet najlepsze nagranie nam tu nie pomoże, bo - jestem tego pewien - będziemy wyszukiwać w nim błędów. Będziemy się czepiać. Z czasem może się przyzwyczaimy. Dana orkiestra jest też przypisana danemu dyrygentowi. Najsłynniejsze orkiestry to oczywiście Berlińscy, Wiedeńscy czy Izraelscy Filharmonicy. I tak najsłynniejszym wykonaniem jest są na pewno Berlińscy Filharmonicy pod batutą Karajana. Zubin Metha jest równie dobry jak Karajan. Metha urodził się w Indii i jego interpretacje,szczególnie Mahlera są wyjątkowo piękne. Leonard Berenstein jest również bardzo dobrym i orgnialnym dyrygentem. Jego interpretacje są bardzo czułe i śmiałe. Najczęściej dyrygował on Wiedeńską, ale też i Berlińską Orkiestrą. Bardzo znani są: Ricardo Muti, Vladimir Ashkenazy, James Levine, Pierre Boulez, Andre Previn (dyrygent roku 2001), Charles Dutoit, Sir Simon Rattle, Klaus Tennstedt.
Ze starszego pokolenia wart jest wspomnienia Otto Klemperer,który był na prawykonaniu ósmej symfonii Mahlera (podobnie jak Leopold Stokowski polski dyrygent i kompozytor,który dostał oscara za muzykę filmową, Bruno Walter czy Willem Mengelberg). Nazwiska te bardzo często przewijają się na okładkach płyt i warto na nie zwrócić uwagę. Oczywiście nie wymieniłem wszystkich dobrych dyrygentów i orkiestr. Jest ich znacznie więcej. Wart wspomnienia jest jeszcze bardzo egzotyczny dyrygent Jesus Lopes - Cobos, którego interpretacja Mahlera pachnie Ameryką łacińską coś przepięknego.
Bardzo istotna jest interpretacja dzieła: można dany utwór zagrać dynamicznie, szybko lub z patosem. Każdy dyrygent ma swój styl. W klasyce nie ma dwóch takich samych nagrań! To jest można by powiedzieć znajduje się wielki dylemat i oryginalność tej muzyki. Zawsze jest to wielką tajemnica co się kupuje. I to jest super. Następnym razem postaram się przedstawić jakieś fajne i warte posłuchania utwory oraz być może "kwasy". Co sądziliście ,że klasyka to spokojne dzwięki? A co powiecie na syntezatory muzyczne u Ligetiego ,albo walenie w fortepian u Liszta. To i więcej już w następnym odcinku. Czekam na wasze opinie pod adresem LightMan@inetia.pl.
LightMan@inetia.pl
|
|
 |