 |
King Crimson - The Power To Belive
Legendarna już grupa King Crimson pokusiła się o wydanie nowego albumu. Kiedyś wokalistą grupy był Gordon Haskell, którego płytę solową miałem zaszczyt recenzować. Kapela razem z Haskellem tworzyła jeden z najlepszych zespołów rockowych, przynajmniej dla mnie. Dlatego miałem obawy co do nowego krążka, ale już po usłyszeniu pierwszych dźwięków wszelkie wątpliwości odeszły i poczułem się jak ktoś zupełnie wyjątkowy...
Dziś sam jestem dziadkiem, więc cóż innego mógłbym polecić każdemu kto ineresuje się muzyką rockową niż King Crimson:). Już od początku towarzyszy nam niesamowita głębia ich kompozycji, samo intro, choć trwa zaledwie 44 sekundy wprowadza nas w nowy muzyczny świat stworzony przez muzyków. Nowa płyta to przede wszystkim dźwięki. Mało tutaj kawałków wokalnych, dominują zaostrzone brzmienia wysoko tonowe oraz ciężkie partie gitary. Najlepszym pryzkładem są utworki Level Five, Elektronik, Dangerous Curves oraz rozbity na cztery części The Power To Believe. Wszystkie kompozycje zostały dogłębnie przemyślane, a odpowiednie dźwięki wstawione w odpowiednich miejscach. Daje nam to niekiedy psychodeliczny klimat, niepokojącą atmosferę nawiązującą do przemocy na świecie, co widać zresztą już po okładce. Utworów wokalnych jest mało, bo zaledwie trzy plus zniekształcony komputerowo głos w czterech częściach The Power... . Kawałki owe prezentują się znakomicie. Najlepszy z nich to oczywiście powolny z pozoru, ale cholernie wpadający w ucho, ze znakomitą barwą głosu wokalisty Eyes Wide Open - najlepszy według mnie utwór na płytce. Dalej mamy Facts Of Life, który diametralnie różni się od powyższego. Jest o wiele bardziej ostrzejszy i mniej może się co niektórym podobać. Happy With What You Have To Be Happy With to równie ciężki kawałek, ale lepiej zaśpiewany. No i jeszcze The Power To Believe to piękny utwór, który urzeka rozmaitością i zróżnicowaniem dźwięków oraz instrumentów zawartych, a zniekształcony wokal dodatkowo wyciska z niego wszystko co w założeniu miał nam przekazać. Takich pokręconych klimatów dawno już nie słyszałem, przeplatane ciężkie rockowe utwory z lekkimi partiami gitarki, kojącymi, ale utrzymanymi w chorej konwencji niepokoju co bardzo zbliża King Crimson do twórczości zespołu Tool.
Po pierwszym przesłuchaniu zakochałem się w tych brzmieniach, co i ty także uczynisz. Piękna, zaskakująca płyta legendy progresywnego rocka. Niesamowity klimat oraz wokal sprawiają, że z zapartym tchem słucha się od początku do końca. Moim skromnym zdaniem jedna z najlepszych, jeżeli nie najlepsza pozycja na rynku. Bierzcie w ciemno, satysfakcja gwarantowana.
1.The Power To Believe I:A Cappella
2.Level Five
3.Eyes Wide Open
4.Elektrik
5.Facts of Life:Intro
6.Facts of Life
7.The Power To Believe II
8.Dangerous Curves
9.Happy With What You Have To Be Happy With
10.The Power To Believe III
11.The Power Ti Believe IV: Coda
muzyka.gery.pl
|
|
 |