 |
Stagnacja...
XXI wiek. Świat stoi na krawędzi zagłady. Zagłady, której
można jeszcze uniknąć... Wystarczy tylko się opamiętać...
XXI wiek. Muzyczny świat stoi na krawędzi zagłady. Zagłady, której można było uniknąć... Teraz jest już za późno...
Muzyka dotarła na szczyt... Jedyną drogą jest teraz droga w
dół... O gwiazdach, które jeszcze nie tak dawno były na
topie dzisiaj nikt już nie pamięta... Wykonawcy, jeszcze nie tak
dawno sprzedający miliony płyt dziś są na dnie... Idzie nowe!
Idzie nowe? Nie sądzę...
Przemysł muzyczny stanął w miejscu... Stanał w martwym
punkcie... Teraz nie ma już miejsca na sztukę...
Każdy gatunek muzyki brzmi dziś tak samo... Minęły już czasy
gdy po usłyszeniu kilku dźwięków można było śmiało stwierdzić:
- Tak! To prawdziwy rock!
- Tak! To prawdziwy rap!
- Tak! To prawdziwy pop!
Różnice cechujące poszczególne gatunki zostały już dawno
zatarte... Najmodniejszą dziś muzyką jest tzw. rapmetal.
Rap i metal... Wykonawcy reprezentujący te dwa jakże różne
od siebie gatunki, stojący do tej pory na przeciwległych
stronach barykady dziś łączą swoje siły... Ludzie w skórach i z
długimi włosami słuchają dziś tej samej muzy co kolesie w
daszkach i spodniach z krokiem opuszczonym do kolan... Co się
dzieje? Gdzie w tym sens? Gdzie w tym logika? KoRn, Limp
Bizkit, Linkin Park i wielu im podobnych... Czy gdyby ów kapele
nie łączyły gatunków to sprzedawałyby tyle płyt ile sprzedają?
Nie!
Jasne... Czytasz ten tekst i zastanawiasz się:
Co on gada...
Czy on zdaje sobie sprawę z tego co mówi?
Czy on jest chory?
Tak... Ze mną wszystko w porządku... Ten tekst jest
przejawem buntu. Mojego buntu przeciwko muzyce.
Muzyce, która sprzedała swoją duszę... Muzyce, która za
wszelką cenę stara się dopasować do obowiązujących
trendów... Muzyce, która nie zwraca uwagi na ludzi takich jak
ja... Ludzi, którzy stoją z otwartą gębą, wybałuszonymi oczami i pytają się: Co się dzieje? Dokąd zmierza ten szalony świat?
Zatrzymajcie się! Zatrzymajcie się! Zatrzmajcie świat! Ja
wysiadam...
Bolą mnie uszy...
Bolą mnie oczy...
Boli mnie serce...
Boję się, że niedługo za robienie muzyki wezmą się androidy...
Boję się, że już niedługo hitem okaże się wspólna piosenka
Britney Spears i Metalliki...
Boję się zamknąć oczy bo może się okazać, że po ich otwarciu
wszystko będzie inne...
Zaraz! Przecież to już nastąpiło! Przecież przemysł muzyczny
nie jest już taki jak dawniej... Przecież mamy XXI wiek...
Stulecie, którego każdy się obawiał... Ja też się boję...
PS. Na nowej, mającej się ukazać w połowie czerwca płycie
Metalliki znajdzie się utwór nagrany z Britney Spears... Tak
powiedział sam Lars Ulrich...
Do czego to doszło... Idę się upić! Może to pozwoli mi zapomnieć...
Jeżeli chcesz na ten temat pogadać, jeśli zgadzasz (nie
zgadzasz) się z tezami wysnutymi powyżej napisz do mnie.
|
|
 |