P.O.D. ogromną popularność zyskało w 2001 roku za sprawą albumu "Satellite" i przede wszystkim dzięki takim piosenkom jak "Alive" czy "Youth of the Nation". Natomiast wiosną 2003 ponownie wdarli się na listy przebojów - ich "Sleeping Awake" z powodzeniem promował soundtrack do filmu "Matrix Reaktywacja". Dlatego też oczekiwania co do nowej płyty były wysokie. W końcu status gwiazdy do czegoś zobowiązuje. Poza tym "Satellite" podniosło poprzeczkę wysoko. Jedno jest pewne - chłopaki nie stoją w miejscu, rozwijają się.
W porównaniu z poprzednimi dokonaniami chłopaków więcej tu śpiewu, ładnych melodii, mniej wrzasku, rapowania. Wszystko wydaje się tu spokojniejsze, bardziej wyrafinowane. Jedną z możliwych przyczyn jest obecność nowego gitarzysty - Jasona Trubyego (zastąpił Marcosa Curiela). Nie myślcie jednak, że P.O.D. przestawiło się na ballady... Takie kawałki jak "I and Identify" czy "Revolution" z bardzo fajna solówką, do najspokojniejszych nie należą. Poza tym nie zabrakło charakterystycznych dla kapeli zagrywek reagge'owych ("Execute the Sounds") czy funkowych ("The Reasons").
|
|
Największą niespodziankę sprawiło zakończenie płyty - instrumentalny, z lekka jazzujący "Eternal", w którym to obok Trubyego gra jego nauczyciel gitary - Phil Keaggy.
Warto wspomnieć o oprawie graficznej - zrobił ją Daniel Martin Diaz specjalizujący się w sztuce sakralnej. Tworzy on ciekawe obrazy, rzeźby, które są dość mroczne, ale zarazem nie pozbawione światła, nadziei.
Płyta CD zawiera również bonus dla skomputeryzowanych posiadaczy: dwa filmiki prezentujące muzyków w studiu oraz wywiad z Danielem Martinem Diazem. Poza tym jest możliwość ściągnięcia dodatkowego utworu z internetu - "Space" wraz z jego remixem.
"Payable on Death" należy do najbardziej udanych płyt tego roku i mam nadzieję, że w przyszłości chłopaki zaskoczą mnie czymś równie pozytywnym. Chociaż brakuje mi tu mocnych piosenek typu "Southtown" czy "Alive", to i tak nowe wcielenie P.O.D. bardzo mi się podoba.
Westa
|