W rok po wydaniu "Czasu Ludzi Cienia" Sweet Noise wraca z kolejnym, równie albo nawet bardziej kontrowersyjnym materiałem. Są to remixy z poprzedniej płyty, których znaczną część dokonali ludzie spoza zespołu. Jak wiadomo tego typu rzeczy robili Linkin Park czy Limp Bizkit - jednak projekty te zostały uznane za skok na kasę i nic poza tym. SN dokonał tego typu produkcji chyba pierwszy raz w Polsce. Pewien nie jestem czy są pionierami, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Dlatego też należy się im szacunek za odwagę i własną wizję tworzenia muzyki.
Sam materiał jest bardzo zróżnicowany. Od spokojnych dźwięków, podchodzących pod ambient ("Manipulacja") przez hip hop ("Jeden Taki Dzień", "Revolta (Z Ulicy)"), pop ("Nie Było" z Edytą Górniak), czy ciężki industrial spod znaku Fear Factory ("N.U.E.R.H.A"). Pierwszy raz słyszałem płytę z piosenkami tak różniącymi się od siebie, ale mającymi wspólny mianownik - muzykę Sweet Noise w tym przypadku. Nie przepadam za wszystkimi osobami, które wzięły udział w "Revolcie" np. Edyta Górniak, ale nawet ona wypadła dobrze. Na szczęście nie śpiewa hymnu Polski.
|
|
Najlepszym posunięciem było zastąpienie niektórych oryginalnych tekstów z "Czasu Ludzi Cienia" na inne: "Jeden Taki Dzień", "Revolta (Z Ulicy)" mają zupełnie nową jakość pomimo wykorzystania sampli i części tekstów ze "Skurwiela" i "Wszystko".
Głównym minusem tego projektu są utwory bez gościnnego udziału wokalnego - standardowe remixy, przesycone elektroniką, które jak dla mnie niczego odkrywczego nie wnoszą. W końcu czym byłby remix N.U.E.R.H.Y bez charakterystycznej perkusji Docenta i growlu Nergala. Albo najbardziej kontrowersyjny utwór "Revolta (Z Ulicy)" z udziałem O.S.T.R., który nie bał się dokopać naszym gwiazdkom pop (nazwiska litościwie przemilczę...).
Obecnie Sweet Noise jest dla mnie olbrzymią zagadką. Nie mam pojęcia w jakim kierunku Glaca i spółka zmierzą w przyszłości. Zastanawia mnie czy kolejna płyta będzie jeszcze większą penetracją elektroniki, czy może powrotem do grania ostrzejszych rzeczy? Nie wiem, ale jak dla mnie są wzorem dla innych polskich wykonawców, gdyż pokazali, że można robić rzeczy wielkie, oryginalne istniejąc poza układami, kumoterstwem w showbussinesie.
Westa
|