"Black velvet and that little boy's smile
Black velvet with that slow southern style
A new religion that'll bring you to your knees,
Black velvet, if you please"
(Alannah Myles "Black Velvet")
Dobry Prezent
Pozornie był taki, jak w, genialnej notabene, piosence Alanny Myles. Był największym showmanem w historii muzyki pop. Prosty chłopak z południa USA zawojował światowy rynek muzyczny. Kierowca ciężarówki wywołał skandal obyczajowy. Fanki mdlały na koncercie swojego idola - jedynego króla Stanów Zjednoczonych. Wszystko zaczęło się, kiedy dwunastoletni Elvis Presley zażyczył sobie na urodziny rower. Rodzice nie mogli sobie na niego pozwolić, więc kupili synkowi... gitarę. Kilka lat później "Cudowne Dziecko Południa" płaci cztery dolary, aby móc nagrać swoją pierwszą płytę demo, jako... prezent dla matki. To właśnie w Sunset Records zauważono jego talent. Dalej kariera Elvisa potoczyła się błyskawicznie. Coraz większe studia, coraz więcej fanów...
Skandalista Elvis P.
Po drodze do kariery Presley wywołał prawdziwą burzę. Przez swój charakterystyczny ruch biodrami w tańcu Elvis wstrząsnął posadami moralności lat pięćdziesiątych. Zastępy dewotek rzuciły się z pianą na ustach do ataku. Wspomógł je sam Ed Sullivan, gospodarz najpopularniejszego w tamtych czasach programu telewizyjnego w USA. Wkrótce jednak Elvis wystąpił w nim jako... gość zaproszony właśnie przez Sullivana! Ed zauważył, że jego popularność zaczęła szybko spadać, zmuszony był więc zakończyć swoją krucjatę obyczajową.
Cała Naprzód ku Katastrofie!
Presley przez większość życia otoczony był zewsząd fanami. Mimo to powiedział o sobie, że był najbardziej samotnym człowiekiem świata. Ta wielomilionowa publiczność widziała jedynie swojego idola, nie człowieka. Jak to zwykle bywa w show bussinesie, Elvis zabrał się za karierę filmową. Nie były to zbyt lotne produkcje, ale niezależnie od tego, widownia piała z zachwytu.
|
|
Wielkim błędem Elvisa i jego menadżera (Tom Parker) była decyzja o przeprowadzce do Las Vegas. Narzucone tam Presleyowi mordercze tempo pracy, niezdrowy tryb życia i uzależnienie od leków (nigdy od narkotyków!) doprowadziły do śmierci Króla w 1977 roku na wskutek ataku serca. U schyłku życia nie przypominał już tego przystojnego faceta z okresu takich kawałków jak "Jailhouse Rock". Coraz większa nadwaga i kłopoty ze zdrowiem dawały mu się we znaki. Mimo to walczył do końca. Ostatnią serię koncertów dał w czerwcu 1977 roku...
"Every word of every song that he sang was for you,
In a flash he was gone, it happened so soon, what could you do?"
(Alannah Myles "Black Velvet")
Umarł Król - Niech Żyje Król!
Na czym polegała jego wyjątkowość? Był prekursorem. Złamał wszystkie istniejące granice. Przed Presleyem biali śpiewali dla białych, a czarni - dla czarnych. Jego słuchali wszyscy. To była muzyka pop. Taniec, który przyniósł zmianę purytańskich obyczajów i styl bycia do dziś stanowią podwaliny dla wszystkich gatunków muzyki. Od dance, przez rap, aż po metal możemy znaleźc pierwiastki elvisowskie. Dziś jego kult przybiera wszelkie możliwe formy. I Internetu można ściągnąć Ewangelię św. Elvisa, a w Memphis znajduje się siedziba Kościoła Jezusa - Elvisa. To oczywiście najbardziej skrajne przypadki. Presley by tego nie chciał. W pewnym sensie można powiedzieć, że był zagubiony w swojej karierze. Był człowiekiem, z którego uczyniono nie tylko króla, ale prawie boga. Nie mógł tego wytrzymać. Pocieszające jest jednak to, że na zawsze będzie zapamiętany jako najważniejsza postać dla muzyki XX wieku.
"Kiedy go pierwszy raz usłyszałem, czułem się, jakbym wyszedł z więzienia"
(Bob Dylan o Elvisie)
Mateush Zuravik
|