Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Gortal - Wywiad

Chłopaków z Gortal usłyszałem pierwszy raz na koncercie ze Sceptic (patrz - relacja) i wywarli na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Ich muzyka to klasyczny, brutalny Death Metal z pazurem, który już wkrótce może zwrócić uwagę fanów gatunku. Na pytania odpowiada najważniejsza osoba w zespole - gitarzysta Chryste.
musicMAG: Na początek przedstaw krótko historię Gortal. Słyszałem że mieliście "krótką" przerwę i pewne zmiany w składzie. Grał z wami do niedawna Hellrizer (dziś Hate)..

Chryste: Historia GORTAL... Zabawa zaczęła się jeszcze w ogólniaku, natomiast z czasem przerodziła się z zabawy w pasję. Nie wszystkich ta pasja pociągała w wystarczającym stopniu, tak więc należało znaleźć takich ludzi dla których GORTAL znaczy coś więcej niż tylko zabawa. Takich, którzy oddadzą zespołowi część siebie, a nie odrabiają pańszczyznę. Wydaje mi się, że w tej chwili zespół składa się właśnie z samych takich gości. Przerwa była spowodowana właśnie poszukiwaniami. Hellrizer nie miał wystarczająco dużo czasu aby podołać grze w obu zespołach. Wspólnie zdecydowaliśmy, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. Dzięki temu mamy w naszych szeregach Desecratora, który napierdala w nieprzeciętny sposób.

musicMAG: Jaki jest obecny skład Gortal, a także jacy muzycy grają z wami okazyjnie, w zastępstwie za nieobecnych kolegów?

Chryste: Obecny skład GORTAL to: Chryste - gitara solowa, Major - gitara rytm. Opath - bas, Desecrator - bębny, Beton - wokal. Na koncercie w Progresji Majora zastąpił Laska (Devilyn, Whichheaven). Drugi raz nam pomagają chłopaki. Dzięki!!!

musicMAG: Czy można powiedzieć, że jesteś liderem zespołu?

Chryste: Jestem założycielem tego zespołu i osobą, która ma największy wpływ na kierunki jego funkcjonowania i rozwoju. Jestem tu od początku, i będę do końca...

musicMAG: W sklepach niestety nie można dostać żadnego waszego nagrania. Czy macie takowe w planach? Ostatnio wiele kapel undergroundowych dostaje szansę wybicia się...

Chryste: Rzeczywiście dostać nas trudno. Właściwie jedynie przez Apocalypse Production oraz sam zespół. Jak zauważyłeś przez ostatni rok nie funkcjonowaliśmy w odpowiedni sposób. Z pomocą świeżej i nieświeżej krwi niedługo będziemy gotowi do zarejestrowania tego, co prezentujemy w tej chwili. Na pewno się Wam spodoba, he he...

musicMAG: Jakie stosunki panują w Gortal? Czy spotykacie się po przyjacielsku przy piwku, czy może widujecie się tylko na próbach i koncertach?

Chryste: GORTAL to przede wszystkim zajebiści kumple. Atmosfera jest przyjacielska, a decyzje podejmujemy w sposób demokratyczny. Spotykamy się nie tylko na próbach, ale również na piwku. A Ci z nas, którzy się ożenili, zaprosili cały GORTAL na swoje wesele. Na moim, zagraliśmy nawet Divine Suicide wywołując popłoch wśród gości ;-)

musicMAG: Jak godzisz pracę i inne obowiązki z graniem w zespole? czy są z tym jakiekolwiek problemy?

Chryste: W zasadzie ja mam najmniejszy problem, gdyż angażuję się tylko w GORTAL. Reszta chłopaków ma więcej obowiązków, a bębniarz, to nie wiem, czy on śpi w ogóle ;-)



musicMAG: Jakie zespoły były i są dla Ciebie natchnieniem?

Chryste: Przede wszystkim Morbid Angel, na którym oparłem moje zainteresowanie metalem. W tej chwili jest to również Vital Remains, Death, Nocturnus, Nile, God Dethroned.

musicMAG: Co sądzisz o obecnym stanie polskiej sceny metalowej? Jakie kapele docierają do Ciebie, a które mniej?

Chryste: Polska scena, jej czołówka znajduje się w świetnej kondycji, na rewelacyjnym poziomie technicznym. Żeby wymienić wszystkie świetne zespoły, zająłbym sporo linijek, więc wymienię tylko: Vader, Behemoth, Lost Soul, Azarath, Trauma, Devilyn, Vesania, Pyorrhoea, Yattering, Sceptic, Atrophia Red Sun, Stillborn, Hate. Bardzo ciekawa jest muza warszawskiego Whichheaven, oraz Sphere.

musicMAG:Jak dużo czasu poświęcasz na trening grania na instrumencie?

Chryste: Za mało!!! Oczywiście ćwiczę w domu, nie tylko gram na próbach. Inaczej się człowiek nie rozwinie. Niestety z powodu braku czasu jest to wciąż za mało.

musicMAG: Muszę zapytać: skąd ta ksywa? Chryste z zespołu grającego unholy death-black metal..

Chryste: Nadał mi ją Cukier, były wokalista. Jakoś przez długi czas ksywy mnie się nie trzymały, a ta przetrwała, chyba dlatego, że jest najbardziej jajcarska z poprzednich. W zespole wszyscy są równie wyluzowani jak ta ksywka.

musicMAG: Wiem, że macie w planach kolejny koncert w Progresji. Co sądzisz o tym miejscu. Z tego co słyszałem, kilku warszawskich muzyków czuje się tu jak u siebie w domu..

Chryste: O Progresji powiedziałem już bardzo wiele i były to przeważnie superlatywy. Ja również czuję się tam jak u siebie. Zapewne to kwestia kierownictwa, które obrało bardzo śmiałą strategię poznania wszystkich gości klubu i stworzenia "rodzinnej atmosfery". Goście, jak widać, dali się w to wciągnąć i tak pocztą pantoflową zadupie urosło do roli klubu, do którego przyjeżdżają kapele cieszące się renomą nie tylko w Polsce.

musicMAG: Jak widzisz przyszłość Gortal?

Chryste: Przyszłość GORTAL zaczyna się już dziś. Najpierw przypomnimy o sobie warszawskiej publice w Progresji, a potem zaczynamy pracę na komponowaniem i szlifowaniem nowego materiału. Będzie to naprawdę silne jebnięcie, ale, jak zwykle bywa w GORTAL, ozdobione ciężką melodią. Moim zdaniem warto się zainteresować.

Przeprowadził:

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona