Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Wiosenna Dawka Hałasu 3 - relacja

21 marca był dniem długo oczekiwanym przez szczecińskich (i nie tylko) fanów ostrego grania. W klubie HYPNOZA odbywała się bowiem trzecia edycja WIOSENNEJ DAWKI HAŁASU - cyklicznej imprezy z udziałem undergroundowych zespołów grających nowoczesną muzykę rockową. Po dwóch poprzednich, udanych DAWKACH HAŁASU oczekiwania były spore. Ci, którzy przyszli z pewnością się nie zawiedli, mieli bowiem okazję zobaczyć kilka naprawdę niezłych koncertów grup, które mają coś do powiedzenia na polskiej scenie niezależnej. Niestety tych osób nie było wiele - dość duża HYPNOZA nie została zapełniona po brzegi. Nie można winy za to zrzucać na organizatorów imprezy - zespół PUATKI, ponieważ dołożyli oni starań, aby impreza była dobrze zareklamowana i zorganizowana na wysokim poziomie. Reklamy pojawiły się w prasie, radiu i Internecie. Rozwieszono mnóstwo plakatów, rozdawano ulotki. Niestety nie przyniosło to spodziewanych efektów. A szkoda, bo imprezy tego typu nie zdarzają się w Szczecinie często, zwłaszcza z udziałem tak dobrych zespołów.
Pierwszym zespołem, który tego dnia zaprezentował się na scenie było warszawskie EMBARGO. Muzyka ostra, momentami dość skoczna, niestety koncert raczej średnio udany. Owszem, pod sceną zgromadziło się trochę ludzi i bawili się przednio. Moim zdaniem ich koncert nie był jednak porywający. Zespół na scenie prezentował się po prostu nieciekawie, co podobno spowodowane było kłopotami zdrowotnymi części zespołu. Jedyną rzeczą, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie podczas ich występu była bardzo ciekawa barwa głosu wokalisty - śpiewał wysoko, nawet podczas bardziej agresywnych momentów i brzmiało to całkiem ciekawie. Mam nadzieję, że zobaczę w przyszłości bardziej udane występy tej grupy, gdyż ten pozostawił niedosyt.

Po Embargo przyszła pora na BARE ASSED z Poznania. To już drugi koncert tej kapeli, który miałem okazję zobaczyć w Szczecinie i muszę przyznać, że po raz kolejny zostałem powalony na kolana przez tych młodych ludzi. Ciężka, agresywna, a do tego bardzo energetyczna muzyka spod znaku new metalu porwała publikę do zabawy. Każdy utwór tego zespołu to potencjalny przebój. Na szczególną uwagę zasługują jednak przede wszystkim Chupacabra oraz Jutro może nie nadejść. Do tego chłopaki na koncertach wykonują My Own Summer DEFTONES'ów oraz Army Of Me z repertuaru BJORK. Zwłaszcza ten drugi brzmi powalająco. Wiele osób, z którymi miałem okazję rozmawiać po całej imprezie uznało występ BARE ASSED za najbardziej udany, a to, że udało im się najlepiej rozruszanie publiczności nie powinno być poddawane w wątpliwość. BARE ASSED to przyszłość polskiej sceny, mam nadzieję, że nie tylko podziemnej.
Nadszedł czas na szczecińskie THE HUNKIES. Muszę przyznać, że idea udziału kapeli grającej hardcore punk na WIOSENNEJ DAWCE HAŁASU wydawała mi się dziwna. Ale gdy wyszli na scenę i zagrali swój koncert, moje obawy zostały rozwiane. Ich muzyka bardziej jednak przypominała stary amerykański hardcore, niż punkowe klimaty, których się po nich spodziewałem. Zaprezentowali brzmienie może niezbyt nowoczesne, ale za to ich koncert był dynamiczny. Miło mnie zaskoczyli i polecam ich wszystkim, którzy lubią punk i nie zachwycają ich słodkie zespoły punkrockowe rodem z Kalifornii.

Wreszcie na scenę wyszły PUATKI. Są moim zdaniem najciekawszą obecnie kapelą w Szczecinie grająca nowoczesny metal. Ich muzyka jest bardzo ciężka, mroczna i agresywna, momentami trudna w odbiorze. Zagrali z pewnością najcięższy koncert tego wieczoru. Znam doskonale ich muzykę i zawsze miałem trudność z porównaniem ich do jakichś znanych zespołów. Określenie rasta metal chyba nie do końca oddaje charakter muzyki PUATKÓW. Ciężkie riffy, rozpędzona perkusja, miażdżący bas i wściekłe wokale. Do tego sprzęgi i wręcz psychodeliczne gitarowe odjazdy, bo nazwa solówki wydaje mi się mało adekwatna. Co tu dużo gadać: PUATKI to po prostu świetna kapela i na WIOSENNEJ DAWCE HAŁASU udowodnili to po raz kolejny. Udało im się też ściągnąć pod scenę dosyć dużo osób, ale wiele z nich nie wytrzymało tempa i przed końcem ich występu wyczerpane opuściło parkiet.

Ostatnim zespołem grającym tego wieczoru na scenie był IN A HOUSE OF BRICK z Zabrza. Miałem okazję wcześniej słuchać ich utworów zarejestrowanych na demo i przyznaję, że była to dla mnie prawdziwa rewelacja, ale okazało się, że na żywo brzmią jeszcze lepiej. Koncert tego zespołu na WIOSENNEJ DAWCE HAŁASU będę długo pamiętał. Absolutny profesjonalizm i duża swoboda na scenie. Świetnie zagrana, trudna technicznie muzyka, skoczna i urozmaicona. Świetny wokalista i doskonali instrumentaliści. Alternatywny hardcore to chyba właściwe określenie dla ich stylu. Panowie z zespołu grają na poziomie, który w kraju, gdzie spełniają się marzenia zapewniłby im niechybnie wielopłytowy i intratny kontrakt z dużą wytwórnią. W Polsce są gwiazdą sceny niezależnej. To moim zdaniem za mało. Żywię nadzieję, że ta sytuacja zmieni się niebawem, bo jeśli nie oni to kto? Co do ich koncertu na Dawce Hałasu to czułem się zawiedziony publicznością, która już w trakcie jego trwania zaczęła opuszczać lokal. Ja pomimo stanu prawie agonalnego wytrwałem na placu boju i nie żałuję. IN A HOUSE OF BRICK to potęga! Czapki z głów...

Niestety koncerty zakończyły się, a ani właściciele lokalu, ani większość publiczności nie wyrażali ochoty na kontynuowanie imprezy przy muzyce granej z płyt. Nie pomogły apele Qronia, menadżera PUATKÓW, aby zabawa trwała dalej. Trzeba było zakończyć imprezę.

Moim zdaniem trzecia edycja WIOSENNEJ DAWKI HAŁASU była udana. Dobre koncerty i miła atmosfera sprawiły, że mam ochotę na więcej. Mam nadzieje, że na kolejnych edycjach DAWKI HAŁASU pojawią się kolejne ciekawe zespoły i zdecydowanie więcej fanów ciężkiego grania.

Wojciech Dołęga

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona