Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Godsmack - The Other Side (EP) [1]

Już widzę minę mojego zatwardziałego kolegi, który powiedział kiedyś: "widzisz Godsmack może być, ale nie jest kultowy, bo polega jedynie na maksymalnym przesterze". Sally Erna i pozostali muzycy Godsmacka zachowali się tak, jakby usłyszeli to zdanie i nagrali wbrew wszystkiemu płytę akustyczną...
Zacznę może od końca, czyli od oceny. Ciężko jest oceniać taki album, a właściwie minialbum (EPkę), na którym znajdują się jedynie trzy nowe kompozycje i kilka przeróbek starych numerów. Dlatego też ocena nie jest za wysoka, nie znaczy to jednak, że płyta jest słaba. Jest to po prostu małe podsumowanko dorobku kapeli z Bostonu.

Co do starych kawałków, a należą do nich "Re-Align", "Asleep" (w oryginale Awake), "Keep Away" i "Spiral". Są to raczej niezbyt różniące się wersje starych nagrań. Nie mogę powiedzieć do końca, żeby nowe aranżacje przypadły mi maksymalnie do gustu. Kawałki, które tak uwielbiam straciły swój power i energię. Nie... nie brzmią źle, ale doskonałych numerów się nie zmienia. Tak więc "Re-Align" jest trochę taki sobie, chociaż nie można grupie odmówić znakomitego wykonania. To samo z "Keep Away": metalowe riffy zamieniły się na riffy akustyczne.
Inaczej sprawa ma się ze "Spiral", z którym ekipa Godsmack trochę poeksperymentowała. Numer jest ewidentnie osadzony w orientalnych klimatach, a w wersji acoustic nabrała jeszcze większej harmonii i tajemniczości jednocześnie. Mamy tu sporo plemiennych bębenków, indiańskiego śpiewu, czyli bardzo klimatycznie. Trochę jednak brakuje tego przykopu w refrenie, ale źle nie jest. "Asleep" jako jedyny wyraźnie różni się od oryginału.. zresztą sam tytuł i tekst się zmienił. Tak czy owak to kolejna wariacja pokroju poprzednich kawałków, czyli dobrze, ale bez ciarek na plecach... Takowe mogą przejść jednak po przesłuchaniu kompozycji premierowych. Są to bowiem numery doskonałe, bardzo melodyjne, odsłaniające tą balladową duszę muzyków. "Running Blind" zauroczył mnie swoją linią melodyczną i trochę zacięciem Alice in Chains... "Touche" z gościnnym udziałem Lee Richardsa i Johna Crosko z zespołu Dropbox to z kolei trochę westernowe granie, nie da się jednak pozbyć wrażenia, że Alice in Chains wciąż żyje, ale to jak najbardziej zaleta. "Voices" znowu zachwyca melodią i solóweczką na akustyku, która jest wręcz radosna.

Podsumowując Godsmack zabawił się tym razem w trochę inną działkę muzyki i wyszło im to sympatycznie, napewno na poziomie.. Nie jest to album na miarę wybitnego "Faceless", zważywszy na trochę gorsze przeróbki, ale napewno można "The Other Side" uznać za udany eksperyment... Druga strona medalu...

ocena:
7/10PLUS
tracklista:
01. Running Blind
02. Re-Align
03. Touche
04. Voices
05. Keep Away
06. Spiral
07. Voices
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona