Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Guns N'Roses - Greatest Hits

Oj, jak ja nie cierpię składanek. Zawsze dajemy się nabierać. Przecież każdy fan ma już wszystkie płyty swojego ulubionego wykonawcy, ale jako że jest fanem, to i bezsensowną składankę kupi za spore pieniądze. Trochę nurtuje mnie pytanie, czemu wytwórnia akurat teraz postanowiła wydać tego typu rzecz. Czyżby Gunsi mieli niedługo powrócić?
Myślę, że fani już dawno porzucili wszelką nadzieję. Po roku 1993, gdy zakończyła się trasa koncertowa promująca Use Your Illusion, zespół zaczął powoli umierać. Członkowie grupy mieli dosyć skandalicznego zachowania wokalisty, Axla Rose'a i po kolei opuszczali band. W końcu został sam Axl, który zawiesił działalność Gunsów na 5 lat. To zdumiewające, w jak łatwy sposób panowie zniszczyli sobie tak obiecującą karierę. Przecież wydali tylko dwa studyjne albumy, co wystarczyło na sprzedanie 80 mln kopii! Guns N'Roses był pierwszym metalowym zespołem, który zarobił więcej ze sprzedaży płyt niż Michael Jackson i Madonna (w tamtych czasach). Po 1998 roku zespół wznowił działalność koncertową z nowym składem pod przewodnictwem Axla, który w międzyczasie przeszedł kilka wizyt u psychiatrów. Zespół nagrał również kawałek do filmu End of Days z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Utwór zaskakiwał wszędobylską elektroniką. Elektronicznym piętnem naznaczony był również cały, nowy album, który z niewyjaśnionych przyczyn nie został wydany do tej pory. Na nową płytę Gunsów czekamy wszyscy 13 lat, co jest swoistym rekordem, jeśli chodzi o tak wielkie, i co ciekawe, istniejące zespoły.
Podobno na produkcję tej płyty wydano już 16 mln dolarów, a Axl ciągle robi kolejne przekręty, pokazując przy tym fanom figę z makiem. Jakieś dwa lata temu miał szansę na rehabilitację. Niestety, podczas pierwszego od lat publicznego występu, na gali rozdania nagród MTV, Axl wyszedł na scenę z jakąś bandą przebierańców rodem z zespołu Marilyna Mansona i, ledwo zipiąc, wykonał stare kawałki Gunsów plus nowy utwór, Madagascar, który wbił starych fanów w ziemię. Bynajmniej nie swoim geniuszem.... Ale miało być o tej nowej składance. A jest ona niewątpliwie osobliwa. Zaskakuje dobór utworów. Po pierwsze, zamieszczono na niej tylko trzy utwory z debiutu, Apetite for Destruction, perfidnie lepszego krążka od swojego następcy. Jest również pewna kwestia, polegająca na braku niepublikowanych kawałków, np. odrzutów z sesji. Przydałby się jakiś impuls dla starych fanów, aby zachęcić ich do kupienia tej płyty. Ale wytwórnia poszła na łatwiznę i sama wybrała piosenki na płytę. Zaskakuje brak niektórych utworów, np. Nightrain czy też Right Next Door To Hell. Jedynym plusem tej płyty jest zamieszczony na niej cover Rolling Stones'ów Sympathy for the Devil ze ścieżki dźwiękowej do Wywiadu z Wampirem. Ale to nie zmienia faktu, że album ten to zwykły zasysacz pieniędzy naiwnych fanów. Szkoda, że taka legenda musi uciekać się do ostateczności. Można przecież pogodzić się ze starymi kolegami i wydać nową płytę w starym składzie. Na to czekają miliony fanów na całym świecie i, dałbym sobie rękę uciąć, że reaktywacja Gunsów odniosłaby olbrzymi sukces. Ale jak na razie, zostało nam kupowanie kolejnych składanek...


ocena:
6/10
tracklista:
01.
02.
03.
04.
05.
06.
07.
08.
09.
10.
11.
12.
13.
14.
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona