Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Iron Maiden - Brave New World

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Potem resztę, wszystko to, co nas otacza. Na początku Iron Maiden stworzyli "Iron Maiden". Potem resztę, czyli "Killers", "Number of The Beast", "Powerslave", "Piece of Mind", "Seventh Son..." i wiele innych płyt studyjnych, koncertówek, składanek, itd. Pewnego dna w moje spocone łapki wpadł album "Brave New World" tejże grupy.
Okładka z nowoczesną, futurystyczną metropolią i Eddie'm w tle, jakby patrzącym na owe miasto. Czyżby Ironi chcieli nam przekazać, że ich duch nawet pomimo czasu, nawet pomimo nowego tysąclecia ("Brave..." wyszedł w 2000r), zawsze bedzie unosił się nad światem? Nie wiem, w każdym razie okładka bardzo interesująca. Co z wartością muzyczną?

Każdy z utworów jest na swój sposób inny, ale album jest jednocześnie spójny. Jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało, taka jest prawda. Spróbujcie porównać dwa moje ulubione utwory z "Brave...": "Blood Brothers" i "The Nomad". Pierwszy to ballada, z pięknym (chlip!) tekstem, urzekająca swoją prostotą. Niby taka niepozorna, z melodyjnymi zwrotkami i typowo "mejdenowym" refrenem, a jednak słucham jej codziennie i chyba nigdy mi się nie znudzi.
Drugi z wymienionych utworów to niestmowita kompozycja - warto przekonać się, jak brzmi etniczna muzyka z serca Egiptu czy Arabii Saudyjskiej w wykonaniu czysto heavy-metalowym. Dwa różne utwory, a jednak pasują do siebie, nie mam pojęcia, jak to wytłumaczyć, ale pasują i nie wyobrażam sobie "Brave New World" bez któregokolwiek z umieszczonego na tym albumie utworu.

Każdy z utworów opowiada jakąś historię - każdy jest w jakiś sposób inteligentny i mądry. Muzyka również. Czasem utwory są melodyjne, czasem mniej, jednak zawsze są bardzo dobre, bez względu na tempo czy tekst. Podobnie jest z instrumentaliami: panowie z Iron Maiden to niewątpliwie mistrzami w swoim fachu, łącznie z Bruce'm Dickinsonem na wokalu. Fenomenalnie moduluje głos, jest to jeden z najlepszych rockowych (metalowych) głosów wszech czasów. Naprawdę nie wiem, co więcej napisać, prócz zachwytów i pieśni opiewczych :) Tak więc, pozwolę sobie podsumować recenzję. "Brave New World" to kapitalny powrót Żelaznej Dziewicy. Album jest doskonały pod każdym względem, zachwyca tekstami, kompozycjami, grą i wokalem. Polecam.


ocena:
10/10
tracklista:
01. The Wicker Man
02. Ghost In The Navigator
03. Brave New World
04. Blood Brothers
05. The Mercenary
06. Dream Of The Mirrors
07. The Fallen Angel
08. The Nomad
09. Out Of The Silent Planet
10. The Thin Line Between Love And Hate
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona