Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Sceptic - Unbeliever's Script

To już trzeci album Krakowskiej formacji Sceptic. Skład kapeli zmienił się ponownie i tym razem u boku Jacka Hiro zagrali Kuba (bębny), Grzesiek (bas) oraz.. znany z pierwszej płyty (i nie tylko) Marcin Urbaś (wokal).
Wydaje mi się, że powstała nawet tendencja, przedstawiania zespołu jako "kapela w której drze się ten biegacz Urbaś". Krzywdzi to sam zespół, bo wcale nie powinien się znajdować w cieniu Marcina. Pomijając jednak tą kwestię należy się zająć samą muzyką. I tu można wpaść w totalne osłupienie. Doskonały krążek przygotował nam Sceptic. Jest tu wszystko czego mi było potrzeba. Doskonała melodia, energia, przebojowość i niesamowite solówki. Gitarzystą Jacek jest nietuzinkowym. Gra przecież poza Sceptikiem w Decapitated (wciąż "gościnnie" na koncertach) a także w maksymalnie Death Metalowym Dies Irae. Sceptic do zdecydowanie bardziej poukładany i przyjemny dla ucha zespół. Nie znaczy to, że bez pazura. Każdy utwór powala świetnymi riffami, przejściami na bębnach, doskonałego basu (który mimo swojej rytmicznej roli momentami przyjemnie wybija się na pierwszy plan chociażby w Illusion Posseser) no i rykiem Urbasia. Wysoki wrzask wpasowuje się w utwory w sam raz. Pierwsza, tytułowa kompozycja jest jakby doskonałą zapowiedzią jatki z dalszej części. Bo i melodyka i energia i solo.
Muzyka jest autorstwa samego Hiro, tak więc mógł Jacek wykorzystać każdy pomysł który przyszedł mu do głowy. Są tu doskonałe, akustyczne wstawki, a także instrumental "Voices From the Past". Powalają także "Shapeless Entity" i "Spiritualy Tormented", na przemian serwujące chwile balladowe i skoczne. Na uwagę zasługuje "Soul Controler", z doskonałymi pauzami, rożnorodnością riffów i patentów. Wątki powtarzają się, a słuchacz odczuwa satysfakcję, że znowu słyszy ten "świetny motyw". Zamykający album "Waves of Destruction" to już trochę inna działka, mroczny i tejamniczy numer z szeptanym wokalem i innymi smaczkami. No i do czego to doszło, wymieniłem prawie wszystkie kawałki.. tak bo naprawdę jest tu sama dobra muzyka, bez obciachu, przynudzania i monotonności. Co dodatkowo wpływa na moją ocenę "Unbeliever's Script"? - to, że widziałem Sceptic na żywo i wrażenia są równie dobre jak podczas słuchania albumu w domu. Materiał sprawdza się wyśmienicie, już nie mogę doczekać się kolejnego setu (ale o tym w relacji). Brzmienie bez zastrzeżeń, w końcu to robota studia Hertz - pierwszej klasy robota.

Jak podumować tak genialny album. Chyba najlepszym stwierdzniem będzie, to że słucham Sceptic znacznie częściej niż innych kapel i wciąż mi się nie nudzi. Powiem nawet, że "Unbeliever's Script" przebija całą chmarę wydawnictw zagranicznych.. co oznacz, że polskie kapele osiągnęły naprawdę wysoki, światowy poziom. Gratuluję albumu!

ocena:
10/10
tracklista:
01. Unbeliver's Script
02. Illusion Possesor
03. Controlled by Mind
04. Soul Controler
05. Shapeless Entity
06. Knowledge Gatherer
07. Voices From the Past
08. Spiritualy Tormented
09. Waves of Destruction
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona