Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Ibanez GAX 70

Pewnie każdy, kto przed chwilą spojrzał na nagłówek pomyślał, że teraz przeczyta recenzję kopii Ibaneza. Nie, ta recenzja dotyczy oryginalnego Ibaneza Gax 70.
Każdy kto gra na gitarze elektrycznej wie, że w Polsce ciężko spotkać się z oryginalnym Ibanezem, sam myślałem, ze nigdy nie dotknę takiej gitary, ale pewnego dnia kolega powiedział, żebym odwiedził takiego pana, który kiedyś grał na gitarze i ma Ibaneza. Idąc do tego pana myślałem, że to jakaś lutnicza kopia, ale gdy mi ją pokazał okazało się, że to oryginał! Nawet na główce ma numer seryjny. Co prawda jest trochę stary, bo ma ponad 20 lat, ale myślę, że z wiekiem zyskał na wartości.

Wygląd:
Gitara jest cała czarna. Przystawki są koloru białego (na zdjęciu są czarne). Na główce widnieje biały napis "Ibanez". Markery są na gryfie, a także na jego boku. Korpus jest niestety trochę poobdzierany, bo gitara liczy sobie ponad 20 lat!

Wykonanie:
Nawet po 20 latach widać, że gitara została bardzo starannie wykonana. Równiutko nabite progi na równym gryfie, klucze po tylu latach stroją idealnie, chodzą lekko bez żadnych przeszkód, lepiej nawet niż w mojej nowej klasycznej. Gitara testowana przeze mnie różni się kolorem przystawek od tej na zdjęciu.



Brzmienie:
Pierwszymi dźwiękami jakie zagrałem na tym Ibanezie był wstęp do "Smells Like Teen Spirit" Nirvany. Mocne brzmienie prawie zwaliło mnie z nóg! Trochę gorzej wpada przy solówkach, ale to z winy mojego niewielkiego opanowanie gitary elektrycznej, podczas grania solówek. Bardzo ważną rzeczą są dwa przełączniki, które zmieniają brzmienie. Na zdjęciu jest trochę inaczej, bo w mojej wersji Ibanez Gax 70 ma trzy potencjometry, 3-pozycyjny przełącznik i wcześniej wymienione dwa przełączniki. Przełącznik mamy 3-pozycyjny, bo gitara jest zrobiona w układzie H-H, czyli dwa humbuckery. Gitarę testowałem na piecyku Marschall Bass60. Co prawda to sprzęt do gitary basowej, ale i tak dobrze zabrzmiała na nim elektryczna. Próbowałem też grać przez efekt Fuzz i powiem, że bardzo mi się to podobało - ciekawe brzmienia można uzyskać! Nawet mój znajomy, który ma większe doświadczenie w grze na gitarze niż ja powiedział, że to bardzo dobra gitara, mimo wieku...

Podsumowując powiem, że Ibanezy są doskonałymi gitarami do grania wszelkiej muzyki. Ja próbowałem na niej grać bardziej metalowe riff, a właściciel (starszy pan grający niegdyś w kapeli) grał na niej rocka, bluesa i inne lżejsze gatunki. Na zakończenie polecam wszystkim Ibanezy, choć nie każdego stać. Ja miałem to szczęście, że mogłem pożyczyć od znajomego. Mimo tego, że wysoka cena odstrasza warto rozejrzeć się, może ktoś mieszkający 400 metrów od nas ma oryginalnego Ibaneza, a my o tym nie wiemy...

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona