Nie będę przedstawiać osoby, dla której chcę poświęcić tego arta - nie ma sensu. Któż nie zna wrzeszczącej, nieuczesanej i przeklinającej Agnieszki?
Niestety większość zna ją tylko jako osobę, a nie jako (nie wiem, czy jest to dobre słowo) artystkę. W rzeczywistości Chylińska w swoim starym zespole O.N.A śpiewała, jak twierdzi w wywiadzie dla "Teraz Rocka" tylko to, co podobało się Grzesiowi Skawińskiemu (Kombi). Twierdzi, że jej dyrygował, chociaż później mówi, że w O.N.A była demokracja. Coś jest nietak.
O.N.A sie rozpadło, a Agnieszka postanowiła stworzyć własny zespół (Chylińska). 3/5 zespołu to jednak starzy wyjadacze z starego bandu, którzy postanowili wspomóc koleżankę. Zbyszek Kraszewski (bębny) i Wojtek Horny (klawisze) ze starego składu, Darek Osiński (bas) oraz bardzo dobry gitarzysta Krzysztof Misiak. Chylińska planowała zatrudnić nowych i nieznanych muzyków, a jednak gra u niej Misiak. Spodobało jej się w nim bardzo dużo rzeczy: był sympatyczny, miły itd. Bardzo różnił sie od Skawińskiego i wydaje mi się nawet, że chodziło jej głównie o poważną zmianę.
Zmianę zauważa sama wokalistka, przytacza nawet kilka argumentów. Na przykład to, że solówki Grzesia Skawińskiego były wyuczone, a Misiaka spontaniczne i improwizowane.
|
|
Podoba jej sie również to, że Krzysztof Misiak nie dba za bardzo o to, na czym gra, ale o samą muzykę. Twierdzi, że w gitarach Skawińskiego można było się przejrzeć, a u Misiaka odwrotnie.
Chylińska wydała już płytę zatytułowaną "Winna". Tytuł był generalnie pomysłem Wojtka Horny, ale Agnieszka uważa, że bardzo dobrze do niej pasuje. Uważa, że media się na nią uwziąły i za wszystko ją winią. Jakby na potwierdzenie swego sądu podała przykład wzięty z gazet- obwinili ja za rozpad O.N.A.
W tekstach i metaforach piosenek da się zauważyć subtelne nawiązanie do Jezusa, który niewinny przyjął na siebie brzemię winnych i umarł. Chylińska porównuje się do niego.
Generalnie podoba mi sie jej głos, teksty i wogóle wykonanie utworów. Do Chylińskiej naprawdę nic nie mam. Wydaje mi się jednak, że nie potrafi znaleźć sobie miejsca w żadnym zespole. Jest bardzo nieuporządkowana i nie potrafi się dostosować do sytuacji. Albo chce wrzeszczeć, albo płakać. Możliwe, że jeszcze nie obyła się ze swoimi uczuciami i nie potrafi ich kontrolować, a może po prostu to jej styl życia.
Może to właśnie jest ideologia Chylińskiej?
|