Ostatnia płyta Metallicy "St. Anger" według wielu fanów jest totalną porażką. Fani odwrócili się od zespołu, narzucili Metallice brak solówek i ballad. Metallica na swoją obronę powiedziała: "Ta płyta to wielki powrót do korzeni". Fani wyśmiali tą opinie na temat płyty. Moim zdaniem popełnili źle. Ta płyta to może nie wielki powrót, ale wielki krok do korzeni. Nikt tego nie zauważył?
Po pierwsze kiedy Metallica wydała "Load" drastycznie zmieniła styl grania. W "St. Anger" tego już nie ma, styl muzyki przybliżył się trochę do stylu starszych płyt Metallicy NP. "Kill 'Em All ", "Ride The Lightning". Po drugie brak ballad, przecież na "Kill 'Em All" też nie było ballad. Po trzecie brak solówek, no tu mam mało argumentów, ale zamiast solówek na płycie pod koniec prawie każdego utworu usłyszymy niezłą jazdę, prawdziwy czad. W moim przypadku rekompensuje to brak solówek. Po czwarte fani powinni się cieszyć, że Metallica nadal istnieje i że wydała nową płytę. Przecież kiedy James był na odwyku alkoholowym, zespół miał się rozpaść. Lars i Kirk myśleli już o solowych karierach. Kiedy już James wrócił nie chciał rozmawiać z innymi członkami zespołu. Lecz na szczęście wszystko wróciło do normy. Został jednak jeszcze problem braku basisty. Na początku zajął się tym Bob Rock, niestety nie rozwiązało to problemu, ponieważ Bob nie chciał grać w Metallice na pół etatu. Nagle pojawił Robert Trujillo grający w zespole Ozzyego Osbourna. Robert idealnie wpasował się do zespołu i został nowym członkiem rodziny :)
31 maja 2004 roku Metallica zawitała w Polsce z zamiarem promocji najnowszego albumu.
|
|

Koncert odbył się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Przed Metallicą wystąpił Vader i Slipknot. Nie będę opisywał ich występu, ponieważ za nimi nie przepadam. Przejdźmy do Metallicy. Polacy ciepło przyjęli zespół. Metallica grała zarówno utwory z starszych jak i z nowych płyt. Ogólnie koncert był znakomity.
Podsumowując "St. Anger" zasługuje na szacunek. Mam nadzieje że kiedy fani Metallicy posłuchają tej płyty jeszcze raz to przekonają się do niej i poznają jej piękno. Jest to bardzo dobra płyta zasługująca na wysokie miejsce w dyskografii Metallicy.
|