Menu  lipiec 2004 (18)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Problemy ze zdobyciem wokalisty

Zapewne wielu, którzy zaczynają czytać tego arta potrafi i lubi śpiewać. Możliwe, że w jakimś zespole śpiewacie, lub może tylko czekacie na okazję.
Wydawać by sie mogło, że po założeniu zespołu tłumy wokalistek i wokalistów będą ciągnąć do was na próby i skomercjalizowane do reszty 'castingi', które kojarzą się każdemu z dennym programem Idol. Otóż takie przekonanie jest błędne. I to jeszcze jak! Nawet jeżeli ktoś potrafi i lubi śpiewać, to nie zawsze będzie chciał śpiewać, wiele osób boi się sceny i ludzi, którzy będą słuchać i oceniać w myślach. Może się ukazać jakiś malutki artykulik w lokalnej gazecie i pogrzebać szansę na zdobycie uznania i fanów. Możliwe, że to jest jedną z przyczyn. Ostatnimi czasy po odejściu z mojego zespołu wokalisty (Kwarca) postanowiliśmy zrobić casting. Skserowaliśmy ogromne ilości ulotek i ogłoszeń, rozwieszaliśmy je wszędzie, było w każdym sklepie i za każdą wycieraczką samochodową. W dniu castingu nikt się nie pojawił- nikt! Wyobrażacie sobie nasze rozczarowanie, gdy czekaliśmy w sali 2 godziny, a nikt nie zapukał w drzwi? Nie spodziewałem sie ogromu ludzi, ale liczyłem na to, że przynajmniej ze trzy osoby sie pokażą. A tutaj... nic.
Doszedłem do tego, że trzeba szukać wokalisty w bardziej wymyślny sposób. Gdyby istniały sklepy lub hurtownie, to wszystko by było łatwiejsze. Cóż, życie jest twarde, a jeżeli chcemy zaistnieć, to musimy mieć porządny wokal, tym bardziej, że nasza muzyka bez wokalu jest gówno warta. Cały przekaz znajduje się właśnie w lirykach. Wiadomo, że muzyka jest ważna, ale bez wokalisty nie pociągniemy zbyt długo. W maju gramy dwa koncerty, w czerwcu kolejne dwa, a woklaisty nie ma. Nie wiem, jak to zrobimy, ale musimy sie postarać.

Trzeba się zacząć bardziej starać. Byliśmy nastawieni na to, że będziemy sobie siedzieli, a wokaliści sami nadejdą. Byliśmy w błędzie. Może, gdybyśmy mieszkali w mieście to by coś pomogło, ale jak na razie to totalna klapa. Zdobycie krzykacza jest jednak dość trudne, być może musielibyśmy troszkę uatrakcyjnić ogłoszenie i przesłać do gazety. Ale kto teraz czyta ogłoszenia w gazetach na ostatnich stronach? Wątpię, czy to pomoże, ale zawsze to jakiś pomysł.

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona