p o j e d y n e k
SLIPKNOT kontra LINKIN PARK
c z y l i s t a r c i e m u z y k i n o w o c z e s n e j
Oto w pierwszym narożniku zamaskowani zabójcy, przygniatający ciężarem swej muzyki, z niesamowitym image'em, tworzący dobrą muzę... Sliiiiiiiiipkot!!!. W drugim narożniku muzycy mieszający przeróżne style muzyczne, od metalu poprzez hip-hop aż po... pop - brawa dla... Liiiiiiinkiiin Prk!W gruncie rzeczy podobne, ale bardzo różne. Jakkolwiek dennie i banalnie by to nie brzmiało, zapraszam do czytania! Aha, nie wziąłem pod uwagę ilości wydanych longplejów, bo są to ilości mocno ograniczone :) , tj. i u Slipknota, i u LP jest to mała ilość. Żadnej z tych kapel fanem nie jestem, więc jestem w komfortowej sytuacji :) Zaczynamy!
| Slipknot |
Linkin Park |
| STOPIEŃ POZERSTWA (czyli jak bardzo kapela pozuje na metal) - punkty ujemne
|
| Może fani mnie zjadą, ale Slipknot to niesamowicie pozerska kapela. Jej członkowie otwarcie bluzgają na nu-metal, twierdzą, że muzyka, jaka grają to nie nu - czyżby się wstydzili? Raczej nie ma czego. (i te satanistyczne łby kozłów w jednym z telesków - żałosne!) -8/-10 |
Właściwie to z LP byłby dobry zespół, gdyby zrezygnowali z rapu i skreczy. Niestety - członkowie LP twierdzą, że grają to metal - ale przynajmniej nie bluzgają na inne, podobne kapele -6/-10 |
| YMYDŻ (czyli wyzerunek scenyczny) :) - punkty dodatnie
|
| Maski (choć to nie oryginalny pomysł, bo pierwsi na taki chwyt pokusili się muzycy z Mushroomhead) to ciekawy przerywnik dla schlanych i pomarszczonych gęb innych muzyków-metali :) Ostatni je zmienili (maski, a nie gęby) - te nowe sa moim zdaniem ładniejsze. 8/10 |
Cienko. Kiedyś Chester miał ładny kolczyk w ustach, a Mike czerwone włosy. A dziś... Typowe chłopaki z sąsiedztwa. I nie zmienią tego żółte włoski i grubo0oprawkowe okulary Benningtona. 3/10 |
| KOMERCHA (czyli jak bardzo medialny jest zespół) - punkty ujemne
|
| Vol 3 przyniósł nowe oblicze zespołu - chwytliwe Duality i dużą reklame samego albumu. Na razie nie jest tak źle, choć starzy fani coraz częściej narzekają "że się Slipknot udupił". -6/-10 |
Synonim komercyjnego zespołu rockowego - Linkin Park. Dwie płyty studyjne i 3 nie-studyjne (koncertówka z Japonii, remixy z pierwszej płyty, koncertówka z Texasu) oraz EPek. Plus ogromna machina reklamowa i miliony wydane na teledyski. Chester i kumple wiedzą, jak się sprzedać. -9/-10 |
| WARTOŚĆ ARTYSTYCZNA (czyli najważniejsze - mjuzik!) - punkty dodatnie
|
| Wysoko (ale nie najwyżej). Slipknot gra metal w połączeniu ze skreczami i rapowankiem. W sumie daje to ładny NU-METAL. I nie daje się odczuś, że w zespole jest 9-ciu członków. A takie żałosne trzy gitary w Ironach słychać... 7/10 |
Fani Slipknota znowu mnie zjadą, ale LP prezentuje podobny poziom (to nie znaczy, że muzyka jest TAKA SAMA). Rapowanko (Mike S. to najlepszy raper obecnie - Eminem, get ałt!), wrzaski i śpiewanie to ładny miks. Nie zabrakło oczywiście skreczów. 7/10 |
| POPULARNOŚĆ (czyli... e... chyba wiadomo) - punkty dodatnie
|
| Slipknot robi się coraz bardziej popularny, o czym świadczy jego obecność na różnych listach przebojów, głosowaniach, itp. W sumie to dobrze, acz starzy fani kiwają głowami... 7/10 |
Z takiej Meteory wszystkie teledyski singli były na wszelakich listach przebojów, a znajomością LP szczyci się prawie każdy "metal" do 12 lat. W sumie sam od tego zaczynałem... 9/10 |
| OGÓŁ (czyli ...and the winner is...) - UWAGA...
|
| -8+8-6+7+7= 8! |
-6+3-9+7+9= 4! |
Wyszło, że Slipknot jest dwa razy lepszy niż Linkin Park. Hm... w sumie prawda... Czekajcie na następny pojedynek!
|
|