Płytka ważna z kilku osobistych powodów. Wydana w 1998 roku, wcześniej nie słuchałem żadnej muzyki elektronicznej, samą tzw. muzyką rock'ową pochłaniałem, a technem się brzydziłem.
Potem przychodził do mnie starszy kolega (prawie dwukrotnie) nagrywać muzykę z mp3 na czyste kasety i powiedział, że tym akurat albumem warto się zainteresować. Przez innego znajomego zdobywam kasetę Massive Attack. Kosztowała ponad 20 zł... Jednak warto było (w tym miejscu podziękowania dla Zbyszka który mnie poinstruował w jaki klimacik warto wejść i dla Chmiela, który z Białego płytkę mi przywozi). Dalej zaczyna się już tylko muzyczna degustacja. Pierwsze nieopisane wrażenie robi wejście basu otwierającego album, utwór Angel również na ścieżce dźwiękowej do debiutu filmowego zachodniego reżysera Darrena Aronofsky'ego od filmu Pi, a potem obraz pt. "Requiem dla snu" do końca nie obejrzałem, wszyscy się swego czasu w mieście tym zachwycali. Było minęło, teraz weszło na ekrany "Ciśnienie" którego również nie obejrzałem.
Na płycie trzeciej z kolei zespołu Massive Attack śpiewa w paru utworach pani Elizabeth Fraser z wytwórni 4AD m.in. projekt This Mortal Coil. Dodaje tym samym niesamowitego mrocznego kolorytu i tak mrocznej muzyce zespołu.
|
|
Druga strona kasety zaczyna się od kawałka śpiewanego przez Horace Andy'ego pt. Men Next Door, wszystko w wolnym przydymionym stylu reggae, jednak unowocześnionym całym asortymentem komputerowej obróbki dźwiękowej.
Zespół nigdy nie nagrywa w sposób oczywisty muzyki tanecznej. Dlatego płyty ich są wśród nowych zespołów, kto wie czy nie najbardziej wyrafinowane.
Na tym albumie nie ma już Tricky'ego odszedł po nagraniu debiutu Massive Attack pt. Blue Lines. Jego kariera duża bardziej spektakularna i ilościowa obszerniejsza. Stał się nawet sławniejszy od Massive Attack.
Tego specyficznego brzmienia również trudno poszukiwać wśród polskich wykonawców, można się co najwyżej mocno rozczarować.
Najnowszy czwarty album Massive Attack jest inny, bardziej stylizowany na łagodniejsze brzmienie, choć są tzw. hardkorowe momenty na finiszu płytki. Polecam całokształt dorobku grupy.
 |
ocena:

tracklista:
| 01. Angel |
| 02. Risingson |
03. Teardrop
|
| 04. Inertia Creeps |
| 05. Exchange |
| 06. Dissolved Girl |
| 07. Man Next Door |
| 08. Black Milk |
| 09. Mezzanine |
| 10. Four |
| 11. (Exchange) |
| |