Menu  lipiec 2004 (18)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

minispecial [Butelka] - wywiad z liderem

musicMAG: Witam zespół! Czy mógłbyś w skrócie przedstawić muzyków tworzących Butelkę?

Butelka: Cześć! - Oto skład: McButelka - wokal; Marian Black Lord - gitara, wokal; Martinus - gitara, wokal; Dyboś syn Dybosia - klawiszowe, wokal; Kot - bas, wokal; Witusz - perkusja.

musicMAG: Zacznę od pytania nieco sztampowego :-) Skąd właściwie się wzięła nazwa zespołu - tajemnicza "Butelka" i jakie ta nazwa ma przesłanie?

Butelka: Nazwa pochodzi od "ksywki", która przylgnęła do mnie wiele lat temu. Przesłania żadnego tu nie ma.

musicMAG: Pociągnę powyższy wątek chwilę dalej. Bardzo mnie ciekawi, dlaczego właśnie otrzymałeś taką "ksywkę", a nie inną? Czy jest związana z tym jakaś ciekawa historia?

Butelka: Pojechałem kiedyś z kolegami z liceum pod namiot. Jak to bywa pod namiotem, napiliśmy się zimnego piwa i następnego dnia razem z kolegą złapaliśmy straszliwą chrypę. Kumpla nazwano "Kieliszek" (od chrypy jak Himmilsbach) a mnie najpierw "Drugi Kieliszek" ale ponieważ się myliło - zmienili mi ksywkę na "Butelka". I tak zostało. Kieliszek grał ze mną na perkusji - potem założył z Kobrą i Kazikiem Kobranockę. Obecnie mieszka w Niemczech i gra w zespole Thomson & The Big Desaster.

musicMAG: Niedawno do zespołu dołączyło kilku nowych muzyków. Co Was skłoniło do takich zmian?

Butelka: Kolegom nie chciało się grać w trzech zespołach na raz. Do tego granie w Butelce nie powodowało wpływów gotówkowych, tylko raczej wypływy... W związku z tym, nie było łatwe zebranie zespołu nie mówiąc już o wyjeździe na koncert - po kilku nieudanych próbach dałem sobie spokój i zacząłem przyglądać się młodym toruńskim muzykom. Tym niemniej miło wspominam początki zespołu Butelka i dziękuję "starym koniom" za to, co było w przeszłości.

musicMAG: Przesłuchując Wasz debiut uszy razi nawałnica wulgaryzmów, dalej: totalne niezadowolenie z istniejącego porządku rzeczy. Atakujecie Kościół, policję, ustrój komunistyczny (...) tekstami, jak stwierdził Bartek Koziczyński (Teraz Rock, marzec 2004) "chwilami niewiele wykraczającymi ponad poziom niesławnego punko-polo". Czy zamierzacie w jakikolwiek sposób zmieniać tak ukształtowaną stylistykę?

Butelka: Ale jesteś wrażliwy - "razi nawałnica wulgaryzmów"... W przypadku Butelki wulgaryzmy pojawiają się w ściśle określonym i uzasadnionym kontekście. Sądzę, że każdy słuchacz posiadający minimum intelektu powinien to dostrzec. Rzucanie "k... i ch..." na oślep to buractwo i nigdy bym na to sobie nie pozwolił. (Przy okazji - dlaczego Linda i Pazura mogą kurwować na ekranie bez sensu do woli i nikt ich za to nie piętnuje?) Z tym punko-polo - to też jakaś ściema totalna - a może ten Bartek Koziczyński jest fanem estetyki disco-polowej i dlatego wszystko mu się od razu kojarzy z mułami ...-polowymi? Teksty Butelki wynikają z mojego postrzegania rzeczywistości i na pewno to się nie zmieni.

musicMAG: Końcówkę Waszej debiutanckiej płyty stanowią krótkie, kilkunastosekundowe, monologi niejakiego Dybosia. Dyboś, jak przeczytałem we wkładce do płyty, próbował się do Was dodzwonić z Niemiec. Z tonu jego, nazwijmy to, "zażaleń" wnioskuję, że nie był w dobrym humorze... Czy mógłbyś wytłumaczyć, o co się tak wkurzał owy Dyboś, no i co się z nim teraz dzieje (bo jak wiadomo, w zespole gra "syn Dybosia", nie zaś on sam)?

Butelka: Dyboś grał z Kobrą i Wysolem w zespole General Electric. Po rozpadzie tej kapeli wyemigrował do Niemiec. Czasami pijany dzwonił do studia i miał biedak pecha, bo za każdym razem tam akurat nikogo nie było. Dowiedział się (nie wiadomo skąd) że magnetofon w studiu ma uszkodzony wałek napinający taśmę i w związku z tym nagrania, które zarejestrował przed wyjazdem są uszkodzone. Stąd ta jego frustracja wylewana na "cyfrową taśmę" sekretarki... Byłem w latach 80-tych z Dybosiem i Antonem akustykiem w Od Nowie w Toruniu i znamy się bardzo dobrze z tamtych czasów. Dyboś jest cały czas w Niemczech - jakoś sobie tam radzi. Jego syn gra w Butelce na klawiszach - znam go od urodzenia... i jak był malutki to nigdy nie myślałem, że będziemy razem grali w jednym zespole...

musicMAG: Numer dziewiąty na trackliście albumu "Butelka" stanowi "King Bruce Lee Karate Mistrz". Mój znajomy twierdzi, że jest to cover jakiejś bliżej nieokreślonej piosenki. Czy rzeczywiście tak jest? Jeżeli tak, to kogo to kompozycja, i dlaczego właśnie ją wybraliście?

Butelka: Piosenka jest określona - wykonywał ją Franek Kimono (Piotr Fronczewski) i była przebojem radiowym przed laty. Na pomysł, żeby ją "odkurzyć" wpadł DrFrankenstein (czyli Kobra) siedząc latem przy grillu. Piosenkę napisał Andrzej Korzyński - wysłałem mu naszą wersję i oddzwonił - że bardzo mu się to podoba.

musicMAG: Mówi się o Was, że macie dużą szansę na zajęcie miejsca Kazika Na Żywo, właściwie "stać się" drugim KNŻ. Jak na takie "nowości" reaguje zespół? Czy jesteście zadowoleni z porównań do w/w zespołu?

Butelka: Tak - nie mam nic przeciwko takim porównaniom, zwłaszcza, że podoba mi się to, co robi Kazik Staszewski. Wiem, że słuchał kiedyś płyty Butelki - powiedział mi o tym Jacek "Titut" Rozdziewicz, który grał jakiś czas w Kulcie na klawiszach - i zdanie Kazika na ten temat było podobno nawet nie najgorsze. Mastering pierwszej płyty Butelki zrobił gitarzysta KNŻ - Adam "Burza" Burzyński. Burza grał kiedyś w Kobranocce i znamy się z tamtych "dobrych" czasów. Czyli jakieś tam wspólne korzenie mamy... Różnica jest taka, że ja się nie czuję być poetą. Nie mam takich ambicji i mówię o tym głośno.

musicMAG: Zaaranżowaliście stary materiał w nowej formie, jak podaje Dywizja KOT: "zwiększyliście zawartość metalu w metalu". Rzeczywiście reedytowana płytka momentami jest mocno rockowa, jednak cały czas odczuwalny jest ten "punkowy wykop". Podobno nagrywacie materiał na nowy krążek. Jaki on będzie? Czy rzeczywiście, jak napisano we wkładce, będzie to prawdziwie deathgrindowy projekt?

Butelka: Podczas przygotowywania reedycji skład Butelki nie był jeszcze określony - w związku z tym deathgrindowe "Mięso", które się znalazło w dodatkach, nie oddaje klimatu nowej Butelki. Ja zawsze byłem metalowcem a w Butelce grali punkowcy - w związku z tym wyszedł mix - metalowe riffy zagrane po punkowemu... Teraz jest inaczej - stylistyka Butelki jest bliższa metalowi. Z tym że nie do końca - staram się działać twórczo i nie kopiować tego, co już było. Nagrywamy powoli w moim studiu nową płytę i próbki można już teraz pobrać ze strony Butelki: www.mfk.torun.pl/butelka . Są tam też filmy z zapisami naszych koncertów - zapraszam serdecznie do obejrzenia tych materiałów.

musicMAG: Reedycja przygotowana przez Dywizję KOT zawiera dodatki multimedialne - m.in. teledyski. Wiem, że zgłoszono je na konkurs na festiwalu Yach Film, i zostały tam dostrzeżone. Mnie osobiście, szczerze rozbawił, niezwykle prosty, a jakże treściwy, teledysk do "To Mnie Wkurwia". Skąd czerpiecie pomysły na takie teledyski? Czy możemy się spodziewać w najbliższym czasie wideoklipu do którejś z Waszych nowych kompozycji? Jeżeli tak, to gdzie będziemy mogli je obejrzeć?

Butelka: Pomysły na teledyski rodzą się same znienacka - nie ma na to recepty. A że obrazy są wstrząsające? Taki był zamysł - Butelka powinna bawić i skłaniać jednocześnie do myślenia na niektóre - niewygodne tematy. Obecnie na stronie są klipy "To mnie Wkurwia" i "Pedały" - moja interpretacja na temat powstawania kręgów zbożowych w Wylatowie. Mam w głowie scenariusze do trzech innych utworów - w planach jest rozpoczęcie zdjęć.

musicMAG: Spis instrumentów i "dodatków", na których gracie, i których używacie możemy znaleźć na Waszej oficjalnej stronie internetowej (http://www.mfk.torun.pl/butelka/). Mnie jednak interesuje coś innego. Czy pamiętacie jeszcze, od jakiego sprzętu zaczynaliście? Jakie to były gitary, jakie wzmacniacze, a jakie mikrofony?

Butelka: Pewnie że pamiętam - w latach 80-ych rozpoczynaliśmy na garnkach kuchennych i radiach... Potem mieliśmy próby w IV LO w Toruniu - do dyspozycji był jeden Eltron i perkusja. Następnie awansowałem do Od Nowy (to było jeszcze w Dworze Artusa) - tam był dobry sprzęt w porównaniu z przeszłością. Zakładając Butelkę mieliśmy komfort posiadania dobrego sprzętu - chłopcy grali przecież w Kobranocce...

musicMAG: A może pamiętasz, jakich firm były to gitary (te, od których zaczynaliście)? I od razu pytanie nieco techniczne. Jak od strony technicznej gry na instrumencie wygląda przesiadka z "garnków kuchennych (...)" na sprzęt lepszej klasy? Co ułatwia doskonalenie gry, a co w tym przeszkadza?

Butelka: Gitary to były przeważnie samodziały - na sprzęt markowy nie było nas stać a zresztą w komunie nie było łatwo kupić oryginalną gitarę... Wiadomo, że lepiej uczyć się gry na dobrym sprzęcie - ale jak dobry jest poza zasięgiem to trudno - trzeba "rzeźbić" na tym, co się ma. Jedyna droga to codzienne ćwiczenie na instrumencie - po paru latach zaczynamy kojarzyć "o co chodzi"... Nie ma innego sposobu.

musicMAG: Pierwszy raz usłyszałem Was na cover-cd nieistniejącego już magazynu ".net". Piosenka "To Mnie Wkurwia" znalazła się tam w gronie m.in. kompozycji Ametrii, jednak jakość zamieszczonych tam empetrójek pozostawiała wiele do życzenia. Jak według Was prezentuje się sprawa promocji młodych, mało znanych zespołów w Polsce? Czy kończą aż tak tragicznie, jak np. Stasio, który chcąc tworzyć coś zupełnie innego niż ogólnie przyjęte został raz na zawsze skreślony przez "ludzi showbiznesu"?

Butelka: Nic nie wiem o tym, żeby Pan Stasio został skreślony - widziałem go na Yach-Filmie i bardzo mi się podobał... Co za gość... Od razu wiedziałem, że będzie miał kłopoty... Młodzi zawsze mają trudniej - dawniej z innych powodów. W komunie wystarczyło grać (nie było na czym) a teraz trzeba jeszcze na dodatek dobrze grać. Przy okazji - nie słyszałem tej mp3 Ametrii - bardzo chętnie tego posłucham.

musicMAG: Od 1999 roku wydajecie w niezależnej wytwórni Black Bottle Records. Z tego, co wiem, jest ona własnością MCButelki. Czy macie w planach pomoc w wydawaniu (i nagrywaniu) płyt młodym, mało znanym zespołom? Czy może istnieją jakieś przeszkody uniemożliwiające rozwój w tym kierunku?

Butelka: Cały czas pomagam młodym muzykom. Wydaję im płyty, staram się zdobywać dla nich fundusze, organizuję koncerty. Ostatnim większym przedsięwzięciem tego typu były koncerty pamięci Grzegorza Ciechowskiego. W tej chwili przygotowuję składankę młodych zespołów, która ukaże się pewnego jesiennego dnia jako dodatek do jednej z codziennych gazet lokalnych. Jako nagrody w konkursach muzycznych funduję też bezpłatne nagrania w moim studiu nagrań.

musicMAG: Każdy muzyk ma swoje inspiracje muzyczne. Wy, jako, że tworzycie zespół muzyków, musicie mieć ich dużo. Jakie one są? Kogo cenicie najbardziej? Kogo uważacie za wzór?

Butelka: Dla mnie niedościgłym wzorem kompozytora jest Tony Iommi z Black Sabbath. Tej inspiracji się nie wstydzę i uważam, że każdy muzyk rockowy powinien obowiązkowo poznać riffy, które skomponował Iommi. Od wielu lat jestem fanem Judas Piest i Halforda - cieszę się że znowu są razem. Zauważyłem też, że z czasem słucham coraz ostrzejszych produkcji - ciekawe, czego będę słuchał mając 70 lat?

musicMAG: Znowu gracie! Na Waszej stronie doszukałem się sporej listy miejsc, w których będziecie występowali. Czy mógłbyś pokrótce przedstawić najważniejsze wg Ciebie imprezy, na których zagracie?

Butelka: 7 lipca zagramy na Rock Pikniku nad jeziorem Charzykowy. Zapraszam wszystkich serdecznie na ten koncert. Potem będzie mała przerwa - wyjazd na koncerty do Niemiec (spotkamy Dybosia!!!!) a na jesieni zaczniemy intensywnie koncertować w całej Polsce.

musicMAG: Życzyłbym Wam wszystkiego dobrego, czego tylko można życzyć, jednak nie zawsze musi to być trafione. Czego więc należy życzyć Butelce?

Butelka: Żebyśmy skończyli nagrywanie nowej płyty - żeby się ukazała i żebyśmy mogli grać koncerty - to wszystko nie jest proste, ale jestem dobrej myśli.

musicMAG: Tego więc Wam życzę! Dziękuję za wywiad!

Butelka: THX

Wywiad przeprowadził

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona