Menu  maj-czerwiec 2004 (17)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Special [Cool Kids OF Death] - Dyskografia

Cool Kids Of Death 2

Grupa Wandachowicza i Ostrowskiego powraca na scenę z drugą, a pierwszą studyjną płytą. Ze względu, że materiał był nagrywany w studio niektórych może zdziwić stereofoniczność utworów. Wada, czy zaleta? Jedno wiemy na pewno - Nie będzie żadnej rewolucji.
Po niewątpliwym sukcesie pierwszego krążka nagrywanego "sposobem domowym" przyszło w końcu wejść do studio z prawdziwego zdarzenia. Mówi się, że nadmiar środków - przesadzenie w ich użyciu - może nieraz zniszczyć samą ideę, do której chce się dojść stosując owe środki. Czy tak stało się w przypadku CKOD2? Wśród moich znajomych zdania są podzielone. Jedni definitywnie stwierdzili, że to zapowiedź komercji i nie uznali płyty poza kilkoma wyjątkami - zostali przy pierwszych nagraniach (czyli de facto demo CKOD). Drudzy - sądzę, że ci bardziej otwarci na zmiany, charakterem zbliżeni do idei przyświecającej CKOD - uznali to za prowokację (przecież tak charakterystyczną dla tej grupy) i pochylili czoła. Czy prowokacją nie jest "zdychanie ku chwale ojczyzny" i "bycie palcem w twoim gardle, który zmusi cię do rzygania"? Jeżeli to nie jest prowokacja ideologiczna, więc co to jest?

Ktoś kiedyś napisał (bodajże na forum CKOD), że CKOD reprezentuje bunt ideologiczny. Manifest młodych intelektualistów, którym nikt i nic nie podoba się na tym świecie to raczej oklepany schemat. A jednak chwyciło, no i... trzyma. Na pierwszej płycie (a może odpowiedniej byłoby nazwać ją demem) Ostrowski i Wandachowicz chcą wszystkim udowodnić, że uwolnią nas od "marazmu szarego dnia", stworzą nową generację, będzie rewolucja. Oczywiście - coś tam udało się im ruszyć w swoich odbiorcach - ale ilu ich było? Koledzy, to nie tutaj,... nie w Polsce. Hasła głoszone na CKOD2 tylko to potwierdzają. W końcu każda rewolucja niesie ze sobą zagładę poprzedniego, co równoważne jest ze stworzeniem kolejnego świata - opartego nieświadomie na dawnym. I co to daje? Po jaką cholerę niszczyć rozwiniętą myśl, aby wrócić do tej prymitywnej, rozwijać ją, aby dojść do punktu wyjściowego? Dla własnej satysfakcji.

Ładunek nowych idei na CKOD2 jest spory. Czy, znowu, można je nazwać nowymi? Czy czasami nie wynikają z rozsądnego myślenia? Życia i doświadczenia? Przeciwstawienia się wykreowanym CKOD? Byciu sobą? Nie można być do końca pewnym swoich przekonań, toteż i na tej płycie są chwile zwątpienia.

Nie sądzę, aby ich muzyka zawierała "potworny ładunek nienawiści i agresji, że można się solidnie przestraszyć". Jeżeli takie coś pisze fan CKOD, znaczy to raczej jednoznacznie, że nie pojął dostatecznie idei zespołu. Zresztą haczy to mocno o modną obiektywizację tematu. Być może jest to nakaz totalitarnych władz, które ma bezpośrednio nad sobą, a które stale grożą wydaleniem ze służby; nakazują, a oni wykonują. A kiedy Cool Kids byli leccy i przyjemni, kiedy im na tym zależało? Będąc prowokatorem trzeba być wytrwałym w działaniu, czego oni są świetnym przykładem. Nie rozumiem także słów, w których ktoś twierdzi; i nawet nie dopuszcza do siebie innego wytłumaczenia; że nie podoba mu się ta płyta, bo wokal jest taki, gitary takie, a coś tam innego takie. Jeżeli już zdecydowałeś się na Ostrowskiego to bądź mu wierny, chamie! Czy może wybrałeś ten zespół, bo "spodobał mi się ten i tamten riff", a może dlatego, że "tam fajnie klnie"...? Zanim sięgnie się po tego typu zespół warto zapoznać się z ideą, jaką chcą przekazać. Zresztą. Żyjemy w świecie, kiedy nie-komercyjne działanie nie ma sensu; żyjemy w świecie zdegenerowanej sztuki, rozpadu myśli i powolnego zdychania wielkich idei (i to tylko dlatego, że nikt nawet nie spróbuje ich zrozumieć).

Też mogę powiedzieć: Nie podoba mi się perkusja na CKOD2, jest za czysta (podobnie jak klawisze), brakuje jej sygnałów mono. I co z tego? Raz jeszcze mam głos, więc powiem: Tam, a tam Ostrowski źle wchodzi w rytm, fałszuje, gitara źle gra, nie wchodzi w tonację. Ale po co? Czy Cool Kids Of Death mają szansę na większy odbiór? Nie. Czy można ich zaliczyć do avant garde? Tak. Pytanie tylko jedno. Dlaczego nie chcą przekroczyć granicy pomiędzy muzyką, a czymś zupełnie innym - alternatywą? Boją się, że zostaną nazwani głupcami. Bez obaw. Społeczeństwo wielu wielkich, nawet po dziś dzień, uważa za niespełna rozumu.

Inne teksty o CKOD, które ukazały się na łamach musicMAG-a (dostępna na http://www.musicmag.pl/archiwa/):
  • musicMAG czerwiec 2003, s. 09: Cool Kids Of Death
  • musicMAG wrzesień 2003, s. 21: Cool Kids Of Death - Cool Kids Of Death
  • musicMAG listopad 2003, s. 10: Cool Kids Of Death
  • Krzysztof Ostrowski


    ocena:
    7/10
    tracklista:
    01. Martwe Disco
    02. Armia Zbawienia
    03. Punkrockclasic
    04. Wyliczanka
    05. hARDKOR vs Vienio (Molesta)
    06. Czekając aż skończy sie wszystko
    07. Ministerstwo Propagandy
    08. Nie będzie żadnej rewolucji
    09. Kurwa na telefon
    10. Na wszystkie cztery strony
    11. Akcja promocyjna
    12. Maszyna Śmierci
    13. Uciekaj
    Data wydania:
    2 wrzesień 2003
    Wydawca
    Sissy Records / BMG Poland

    Cool Kids Of Death

    Data opublikowania najnowszego musicMAGa zbiegła się w czasie z premierą najnowszej płyty Cool Kids Of Death - "Cool Kids Od Death 2". Z przyczyn oczywistych nie byliśmy w stanie jej zrecenzować. W zamian dla tych wszystkich, którzy nie poznali bliżej twórczości CKOD oferujemy recenzję ich debiutanckiej płyty.
    Zespół Cool Kids Of Death powstał na początku 2001 roku w Łodzi. Tworzą go Krzysztof Ostrowski (wokalista, jest projektantem mody i znanym rysownikiem komiksów, odpowiada za stronę graficzną wydawnictw CKOD), Kuba Wandachowicz (basista, poza tym magister filozofii na Uniwersytecie Łódzkim), Marcin Kowalski (gitara), Kamil Łazikowski (klawisze), Wojtek Michalec (gitara), Jacek Frąś (perkusja).

    Płyta została wydana dość nietypowo, inaczej niż ma to miejsce w polskim show businessie. CKOD nagrali ją w domu jednego z członków zespołu. Powstała przy użyciu zwykłego domowego komputera, poprzez podłączenie do niego instrumentów i zgranie ścieżek. Mimo, że grupa ma na koncertach perkusistę, perkusja na płycie jest wytworem czysto elektronicznym. Wytwórnia fonograficzna BMG Poland kupiła już nagraną płytę i zespół z gotowym, buntowniczym wizerunkiem.
    Muzyka CKOD jest specyficzna, na pewno nie będzie mogła trafić do każdego. Raczej nie zakochasz się w niej od pierwszego wejrzenia. Muzycy głęboko w brudnym brzmieniu gitar ukryli ciekawe (można nawet powiedzieć, że chwytliwe) melodie. Do tego serwowany jest wokal Krzysztofa Ostrowskiego. Najprościej można go nazwać śpiewem mówionym, który często w refrenach przeradza się w przeraźliwy krzyk. Materiał jest dobry i przy tym bardzo spójny, żaden z utworów nie wybija się ponad inne.

    Płyta tematycznie jest podzielona na dwie części: HATE (utwory od 1 do 8) i LOVE (od 9 do 15). Teksty są pełne gniewu, frustracji, nienawiści, momentami są bardzo odważne ("mamy butelki z benzyną i kamienie wymierzone w Ciebie"). Za słowa: "Wiem, że razem można wiele, kogo więcej ten ma racje, a więc stwórzmy razem szybko całkiem nową generację." obwołano ich głosem pokolenia - Generacji NIC.

    Płyta dostaje ode mnie mocną dziewiątkę (wydaje mi się, że "Cool Kids Of Death 2" będzie jeszcze lepsza), jednak to jak ty ją ocenisz zależy od Ciebie. To nie jest muzyka dla każdego.

    KuZnia


    ocena:
    9/10
    tracklista:
    01. cool kids of death
    02. butelki z benzyną i kamienie
    03. dwadzieścia kilka lat
    04. niewarto
    05. nielegalny
    06. niech wszystko spłonie
    07. zdelegalizować szczęście
    08. generacja nic
    09. piosenki o miłości
    10. kręcimy się w kółko
    11. poezja jest nie dla mnie
    12. radio miłość
    13. specjalnie dla tv
    14. znam cię na pamięć
    15. uważaj
    Data wydania:
    lato 2002
    Wydawca
    Sissy Records / BMG Poland

    Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
    Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona