Menu  sierpień 2004 (19)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Przegląd płyt Nirvany


Z racji tego, że Nirvana nagrała tylko cztery studyjne longplay'e, postanowiłem dołożyć jeszcze Unplugged... i From The Muddy..., które można zaliczyć do płyt live i składankę Nirvana. Oto wszystkie albumy Nirvany wraz z krótkimi recenzjami:
Bleach - 1989 - Debiutancki album, "chropowaty" i przepowiadający trójce chłopaków z Seattle wielką karierę muzyczną. Mocno kontrastowy (są i wrzaski, i chwytliwe melodie). 7/10

Nevermind - 1991 - Dla miłośników rocka płytka obowiązkowa, z największym (komercyjnym) hitem - Smells Like Teen Spirit. Ogólnie bardzo dobry longplej. 9/10

Incesticide - 1992 - Album szalony, nieprzewidywalny - pokazujący Nirvanę, taką, jaka była naprawdę. No i zawiera najlepszy moim zdaniem utwór tej grupy - Sliver. Niesamowity song, niezła płytka. 8/10
In Utero - 1994 - Album pełen dziwacznych, groteskowych, schizofrenicznych treści. Płyta miała się pierwotnie nazywać I Hate Myself And I Want To Die. Polecam utwór Heart Shaped Box - równie dobry, co cały album. 8+/10

Unplugged In New York - 1994 - Lekko, z gracją, akustycznie, po prostu pięknie. Bardzo dobry album, pełen wspaniałych balladowych brzmień. Ciekawie wypadły sola na gitarach akustycznych. 9+/10

From The Muddy Banks Of The Wishkah - 1996 - Średnia koncertówka - trochę żal, że zabrakło zapowiadanych niepublikowanych wcześniej utworów... Trochę niespójna. 6+/10

Nirvana - 2002 - Jeden nowy utwór (You Know You're Right) plus reszta dobrze znanych kompozycji. W sumie to wyciąganie od fanów więcej cashu, ale dla początkujących to dobre wydawnictwo. 7/10

G3T

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona