Menu  sierpień 2004 (19)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Slipknot - Vol 3: The subliminal verses


Dziewiątka zamaskowanych kolesi z Iowy na swoich dwóch poprzednich płytach stawiała na agresję, zgiełk, wulgarność (trudno jest mi na "Vol. 3" wyłowić bluzgi - nie wiem czy nawet są jakieś :-). Pracując nad swoją trzecią płytą zatrudnili producenta Ricka Rubina (min. Red Hot Chilli Pepperes, Slayer, System of A Down). Sprawił on, że stworzyli dzieło znacznie różniące się od wcześniejszych dokonań, ale zachowujące znany styl grupy. I najważniejsze - wyprodukował kolejną wielką płytę, którą można stawiać obok "Toxicity".
Pierwsza piosenka "Prelude 3.0", którą można uznać za intro jest spokojna, melodyjna i może niektórych zdziwić. Taka trochę industrialna ballada. Jednak to nie pojedynczy odjazd - jest "Circle" oparty na gitarze akustycznej i smykach! Nie ma się na szczęście o co martwić - do rzewnej, popowej balladki daleko. Podobny klimat mają jeszcze dwie piosenki - "Vermillion Pt. 2" oraz "Danger - Keep Away".

Oczywiście nie powinni być zawiedzieni zwolennicy ostrzejszych rzeczy. Takie "The Blister Exists" ma w sobie coś z klimatu "Iowy" z dodatkiem nowszych rzeczy. Mamy tu zarówno konkretne łojenie perkusistów, krzyki wokalisty, gitarową jazdę jak i ciekawe rozwiązania aranżacyjne w rodzaju wplecenia marszowych fragmentów. Tego jeszcze w Slipkocie nie było. Bardzo fajne jest też "The Nameless" - z firmowym krzykiem i nawalanką oraz balladowym, spokojnie zaśpiewanym refrenem.
Należy również wspomnieć o singlowym "Duality". Piosenka ta jest bardzo dobrą wizytówką płyty - zawiera spokojne zwrotki, z gadanym tekstem, by w refrenie przebojowo przyczadzić. Takie "Vol. 3" w pigułce. Ciekawego klimatu dodają tej piosence z pozoru przypadkowe uderzenia w beczki przemysłowe czy coś takiego. Dzięki nim utwór staje się pełniejszy, bogatszy i po prostu lepszy.

"Vol. 3" jest pozycją obowiązkową każdego fana mocnych dźwięków. Przejdzie do historii jak "Toxicity". Płyta jest ciekawa, różnorodna. Wręcz każdy kawałek odsłania coś nowego, zwracającego uwagę. Z tzw. syndromu trzeciej płyty Slipknot wywiązał się w najlepszym stylu.

Westa


ocena:
9/10
tracklista:
01. Prelude 3.0
02. The Blister Exists
03. Three Nil
04. Duality
05. Opium of the People
06. Circle
07. Welcome
08. Vermilion
09. Pulse of the Maggots
10. Before I Forget
11. Vermilion Pt. 2
12. The Nameless
13. The Virus of Life
14. Danger - Keep Away
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona