Nie zawaham się tu użyć zdania "Najlepsza płyta polska ostatnich lat", bo tak właściwie jest. Medeis to kawał dobrego heavy metalu, wyróżniającego się na scenie nie tylko polskiej, ale i światowej. Dzięki Hunterowi możemy z ufnością patrzeć w przyszłość polskiej muzyki metalowej...
Wstęp może i nieco podniosły, aczkolwiek pasujacy do samego albumu. Bo "Medeis" to prawie concept album. Popełniam tu małe nadużycie, ale gdyby się uprzeć... Każdy prawie każdy tekst na płycie opowiada o źle, o ciemnej stronie człowieczeństwa, o tym jaki świat jest brutalny. Zaletą jest tutaj spójność materiału. Mimo małego urozmaicenia tematyki, "Medeis" nie nuży.
Obok niesamowitych ballad i utworów wolnych ("Fanta$magoria", "Medeis"), znajdują się szybkie, podchodzące pod punk kawałki, jak np. "So..." czy "Nikt". Aranżacjom i kompozycjom nic nie można zarzucić - każdy utwór to opowieść. Każdy utwór to wędrówka, w której słuchacz zatrzymuje się, kontempluje, biegnie do przodu, podbiega w górę i spada w dół. Tutaj wyróżnia się tytułowy "Medeis", będący chyba kolektywem muzycznych pomysłów Huntera. No i ten tekst od tyłu... i siedmiostrunowy bas.... Miód na uszy! Wielki plus to obecność nietypowych instrumentów, np. niby-citar w "Fallen".
A propos tekstów, wspominałem, że są one dość pesymistyczne. Tak jest, ale owe liryki zachwycają głębią i poetyką. Przecież taki "Kiedy Umieram" można omawiać jako wiersz na jęz. polskim w szkole!
| |
Drak (który notabene na szczęście zmienił pseudonim z pretensjonalnego "Dracula") pisze teksty często niejednoznaczne, wymagające od słuchacza skupienia. Nawet "So...", wbrew pozorom prosty, po bliższym zapoznaniu zyskuje w oczach (i uszach).
Wokal, podobnie jak reszta, trzyma poziom. Drak ma młodzieńczy ale kiedy trzeba głęboki, przenikliwy głos, co hunterowymi tekstami idealnie współgra. Tak samo dobrze jest z gra instrumentów - solówki nie są może długie i przesadnie rozbudowane, ale mają klimat i słucha się ich dość przyjemnie. Fajne efekty daje elektroniczne "podrasowanie" niektórych utworów (choćby zwrotki w "So...", brzmiącej, jak przez radio). Ogółem, produkcyjnie i brzmieniowo jest tak, jak być powinno.
Kolejny plus to wykonanie. Ja recenzji dokonuje na digipaku, aczkolwiek na "zwykłej" płytce CD również znajdują się bonusiki. Wracając do wykonania - bardzo ładna okładka (baaaardzo pasuje do klimatu albumu), świetnie zrobiona książeczka (każda strona z tekstem ma swoją własną szatę graficzną, nawiązującą do samego kawałka) i bonusy: klipy video (polecam "So..."), teksty, zdjęcia (we flashu)... Wzorowe wykonanie.
Podsumowując, "Medeis" zachwyca głębią, klimatem, liryką, wykonaniem. Jedynym minusem, jaki wyłapałem jest obecność "wypełniaczy" ("Loża Szyderców" czy "Why?"). Mimo wszystko polecam serdecznie - jak się nie spodoba, zwracam pieniądze. (Szczerze wątpię, czy choć trochę zbiednieję...)
G3T
|