Rozmazany kleks

Dzieci nie chcą jeść według planu, dzieci chcą jeść jak rodzice. Kebab i piwo, i pizza na tłustym cieście. Rodzice puchną, dzieci puchną, skóra pęka a zawartość wylewa się prosto na krzywy chodnik. Dzieci wyrzucają jedzenie do śmieci, dzieci nie chcą jeść według planu. Państwo planem łata milionowe braki w skarbcu. Gdy tylko dzieci i rodzice zastosują się do planu, sukces państwa będzie wielki. Z czystym sumieniem rząd będzie mógł usunąć raz na zawsze służbę zdrowia. Zdrowych się nie leczy. A tuż za ścianą rodzice dają dzieciom klapsy kablem od żelazka, kontynuują zacną tradycję rodzinną, robią to z szacunku dla swoich rodziców, którzy prawie ich zatłukli.

Republika prze aż wrze, cała naprzód mówi pilot, do boju, hajda! Wkrótce babcie klozetowe będą pouczać profesorów, a pedofile wykładać etykę. To będzie wielki sukces. Wąż zje własny ogon, znowu będziemy opłakiwać wielkiego wodza i budować mocarstwo w cztery lata. Pstryk!

Skok w przepaść

W jeden ze swoich utworów czarnogórski muzyk i poeta wplótł zapis dźwiękowy kursu swojego ojczystego języka dla cudzoziemców posługujących się angielskim. Lektor pewnym głosem wykłada rationale nauki języka czarnogórskiego (a może serbsko-chorwackiego?):

Remember, knowing the language is the best way of knowing the country and enjoying it more.
Rambo Amadeus - Komedija, tragedija, drama z Oprem Dobro - transkrypcja.

Sens

Cabadzi z Nantes recytuje w Robots te słowa:

Marcher comme des robots
Penser comme des robots
Vivre comme des robots

Sławomir Błaut przekłada słowa Ingeborg Bachmann z Maliny:

Bo "dzisiaj" to słowo, które powinno być zastrzeżone tylko dla samobójców, dla wszystkich innych nie ma po prostu sensu, "dzisiaj" to dla nich jedynie określenie dowolnego dnia, właśnie dzisiejszego, zdają sobie sprawę, że znów muszą pracować osiem godzin albo zwolnić się z pracy, pójdą tu i tam, kupią coś, przeczytają poranną i wieczorną gazetę, wypiją kawę, zapomną o czymś, umówią się, zadzwonią do kogoś, jest to zatem dzień, w którym musi się coś wydarzyć, lepiej jednak, żeby nie wydarzyło się za wiele.

Wymiana Woodstockowego pokolenia

Przystanek Woodstock 2015 rozpoczął się deszczem, gościł porankami z temperaturą daleko poniżej dziesięciu stopni powyżej zera, a dniami i nocami przygrywał muzyką ze skrajnie różnych obszarów gatunkowych. Bynajmniej, nie jest to nic nadzwyczajnego na tym festiwalu, przecież bywały już deszczowo-jesienne edycje. Znacznie bardziej interesujące jest wrażenie wymiany pokolenia Woodstockowiczów. Tak ogromnej liczby ludzi młodszych ode mnie na Przystanku Woodstock jeszcze nie widziałem. Warto przyjrzeć się nowemu bliżej.

Sielanka

Krąży wśród kulawego społeczeństwa idea właściwej postawy. Właściwa postawa ma dwie skrajne odmiany. Dwie niemal zupełnie się wykluczające, a mimo to dobrze współpracujące ze sobą w celu zatarcia u ludzi samodzielnego myślenia. Ochotnicza grupa ochraniająca strumień czystości nieskalanej płynący wprost ze światła jednej z odmian właściwej postawy często zadaje takie oto kluczowe pytanie kandydatom chętnym do wstąpienia w swoje szeregi:

Pan jest Żydem?

...co zwolennicy drugiej odmiany właściwej postawy skrzętnie wykorzystują wciskając w usta kandydata taką oto odpowiedź:

Valid XHTML 1.0 Strict