Co to znaczy być anarchistą portugalskim

Czytając Pessoę i jego Bankiera anarchistę (O Banquiero Anarquista) w tłumaczeniu Stanisława Krastowicza. Wybór fragmentów własny.

- Słyszałem niedawno, że byłeś anarchistą... Czy to prawda?

- Byłem? O, nie tylko byłem, nadal nim jestem. Nie zmieniłem się w tym względzie. Jestem anarchistą. [...] Owszem, to prawda, nie prowadzę takiego życia jak działacze związków zawodowych i faceci od podkładania bomb. [...] Oni uosabiają anarchizm i głupotę, ja natomiast anarchizm i inteligencję. [...] Wywodzę się z ludu, z proletariatu miejskiego. Jak sobie możesz wyobrazić, nie odziedziczyłem niczego dobrego, ani pozycji społecznej, ani żadnych atutów na przyszłość. [...] Jak się tylko dało, czytałem wiele książek, dyskutowałem o różnych sprawach, [...]. Czułem się zbuntowany. Chciałem dociec istoty mojego buntu. Stałem się anarchistą świadomie i z przekonania - i takim jestem do dziś.

Z punktu widzenia sprawiedliwości naturalnej nikt nie rodzi się po to, aby zawrzeć związek małżeński, ani po to, żeby być bogatym albo biednym, nikt także nie rodzi się po to, żeby być katolikiem czy protestantem albo Portugalczykiem czy Anglikiem. Wszystko to wynika z fikcji społecznych, one są tą siłą sprawczą.

Gdyby jednak, w wyniku nagłego zrywu, dokonała się rewolucja społeczna, nie powstałoby społeczeństwo wolne, [...], ale dyktatura tych, którzy pragną ustanowienia społeczeństwa wolnego. [...] I tu pojawia się argument, którym ci głupcy broniący "dyktatury proletariatu" mogliby się posłużyć, gdyby potrafili argumentować, czy choćby myśleć.

Pessoa całe życie przepracował jako księgowy w jednym z lizbońskich banków. Pracę traktował wyłącznie jako sposób zdobywania pieniędzy potrzebnych do (w miarę normalnego) życia. W czasie wolnym po pracy pisał, pisał i pisał. Szukał, szukał, szukał... Żył.

José Saramago w Wyborczej

José Saramago w Wyborczej

Wycinek pochodzi z Gazety Wyborczej z 27. marca 2009, strona 14.

Peixoto i inni w literaturze portugalskiej po polsku

Peixoto i inni w literaturze portugalskiej po polsku

Rozmowa z José Luísem Peixoto oraz rzut oka na wybrane pozycje z literatury portugalskiej w dodatku Kultura do Dziennika z 14. listopada 2008.

Wymienione w artykule książki można dostać również na Merlin.pl:

Oraz w księgarni internetowej Domu Wydawniczego REBIS:

Artykuł został zamieszczony także na Dziennik.pl Nowa Kultura.

Fado w Dzienniku

Fado w Dzienniku

Dodatek Kultura do Dziennika z 17. października 2008, strona 12.

Artykuł został zamieszczony także na Dziennik.pl Muzyka.

Tutaj można przeczytać moje tłumaczenie rozmowy z Marizą z dni, kiedy gościła w Szczecinie.

Lisboa, por lá morar!

W czwartek, 2. października w najstarszym kinie na świecie prezentowany był najnowszy film Carlosa Saury. To była ostatnia projekcja tego obrazu w tym kinie. Seans, na który czekałem niecierpliwie od dnia polskiej premiery 8. sierpnia.

Valid XHTML 1.0 Strict