W polskim świadku metalowym (a może i nie tylko w polskim) od jakichś dziesięciu lat funkcjonują pisma, które są pomostem między oficjalną prasą reprezentowaną przez "Metal Hammera" a typowo podziemnymi zinami. Rolę taką spełnia od lat "Thrashem'All". Niegdyś pełnił ją także "Morbid Noizz", a XXI wiek przyniósł nam "Bad Taste - magazyn dla ludzi o złym guście".
Pismo "Bad Taste" prezentuje formę charakterystyczną dla tego typu wydawnictw: kolorowa okładka, środek w czerni i bieli oraz dołączona płyta CD. Numer czwarty liczy 140 stron, zawierających pokaźną liczbę wywiadów i recenzji. Nie trudno o taką obfitość, biorąc pod uwagę, że magazyn ukazuje się rzadziej niż raz na pół roku. Całość materiału jest przejrzyście podana, strona graficzna jest bez zarzutu, a z okładki spogląda twarz Mortiisa.
Wywiady.
W większości mamy do czynienia z kapelami metalowymi, pochodzącymi z najcięższych black/deathowych rejonów. Możemy przeczytać rozmowy m.in. z: "black metalowymi skinhedowymi pogańskimi kozłami" Blasphemy, modernistami z Akercocke, a także Hypocrisy, Dismember, Bestial Cockery, Death Aniel. Natomiast jeśli chodzi o polskie podwórko, w "Bad Taste" odnajdziemy wywiady chociażby z: Decapiated, Supreme Lord, Kriegsmaschine. Autorzy mają ponadto ambicje być pismem nie tylko dla miłośników ekstremy i czarnej polewki. Świadczy o tym dział "Respect the Rock!", gdzie znajdziemy rozmowy z kapelami o rockowo/metalowym obliczu jak: Backyard Babies, Gluecifer czy grający psychobilly polski Robotix. No i oczywiście całkiem obszerny wywiad z wspomnianym już Mortiisem.
Recenzje.
Jest ich ponad setka i muszę przyznać, że ich czytanie jest niezmiernie zabawne, gdyż w tych partiach szczególnie ujawnia się metalowe poczucie humoru recenzentów. Dawno się tak nie uśmiałem:-) Recenzje z natury są subiektywne, ale nie można odmówić im odpowiedniej dawki rzetelności. Znalazło się też w magazynie miejsce na recenzje demówek i relacje nie tylko z polskich festiwali i koncertów.
| |

Różności.
Pierwszą ciekawostką w magazynie są felietony Łukasza Jaszaka, Dariusza Pucha (piszącego niegdyś dla "Thrash'em All" oraz "Morbid Noizza") i Krzysztofa Słyża, w których snują oni przemyślenia na temat spraw związanych z funkcjonowaniem rynku muzycznego. Wartość słów w nich zawartych niech każdy sam oceni. Drugą ciekawą rzeczą, przeznaczoną raczej dla panów (chociaż ostatnio to różnie bywa...), jest wywiad z fotografem erotycznym Pavlem Vodim uzupełniony o próbkę jego prac. Jest na czym oko zawiesić ;)
Reasumując, pismo robi bardzo pozytywne wrażenie, dobrze wygląda, przyjemnie się czyta. Jedynym rażącym brakiem, jaki dostrzegłem jest brak spisu treści, co nieraz czyni trudnym znalezienie pożądanego wywiadu. Mam nadzieję, ze magazyn nie zniknie nagle, tylko raczej zwiększy regularność i częstotliwość ukazywania się. Gdy coś jest dobre, pragnie się tego więcej, a ja z wielką ochotą przeczytam kolejny numer "Bad Taste".
Tekst : Yasiek412
Oprac.: Jos.
|