Menu  listopad 2004 (22)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Muzyczna Teoria Ewolucji

Minęło już tyle lat od chwili, gdy Karol Darwin ogłosił teorię ewolucji i sklasyfikował nas wszystkich, żyjących na tym ziemskim padole jako gatunek homo sapiens. Niestety - z całym szacunkiem dla wielkiego biologa - nie przewidział, że homo sapiens wykształci aż tak wiele swych wariantów w odniesieniu do współczesnej sceny muzycznej.
Oczywiście, żeby było ciekawiej, do próby badawczej - z góry zaznaczam, że nie reprezentatywnej - wybrałem kilka "ulubionych" gwiazd. Wiarygodność doświadczenia wymaga jednak - tak jak w każdym rasowym teście społecznym - aby personalia obiektów badanych pozostały znane jedynie badającemu. Polegam jednak na inteligencji Czytelników i ufam, że sami domyślą się, którzy z naszych polskich wokalistów i wokalistek stali się dla mnie archetypem poszczególnych gatunków i grup :P.

1) wokalistus pseudo-starsus - obecnie najbardziej rozpowszechniony w naszym krajowym muzycznym parku. Osobnicy płci męskiej odznaczają się tendencją do nadmiernego farbowania włosów na czerwono i kolczykowania każdej części ciała. W tym rytuale upatruje się nawiązanie do staroindiańskiej tradycji, wywodzącej się z plemion Navajo, która służyć miała lepszemu nawiązywaniu kontaktów z duchami przodków. No cóż - w naszym kraju, w którym Klewki są centrum szkolenia Talibów, a rosyjscy szpiedzy rządzą koncernami paliwowymi, nawet tak przewrotna teoria znajduje rzesze fanów. W wydaniu żeńskim ten typ muzycznego drzewa genealogicznego odznacza się szczególnym zamiłowaniem do "landrynkowych" kolorów swego upierzenia. Najczęściej jest to tleniony blond, obowiązkowo z domieszką różowych pasemek, których wzorzec nie znajduje się niestety w instytucie Miar I Wag w Sevres pod Paryżem, ale na jednym z kadrów filmu "Legalna Blondynka". Cechą wspólną osobników męskich i żeńskich tego gatunku jest kompletna nieumiejętność śpiewania, które przypomina raczej skrzeczenie żab w okresie godowym oraz niezwykła płytkość twórczości w warstwie słownej, przy której dialogi z serialu "Świat według Kiepskich" są niemal uczoną debatą. Przewiduje się, że dominacja tej grupy powoli dobiega końca. (... oby).

2) wokalistus "scandalistus" - pozostają w ukryciu i czekają na swoją wielką chwilę, by zaatakować "pseudo-starsus"-ów z podwójną siłą rażenia. Kiedyś był to gatunek niezwykle silny, obecnie nieco zszedł do podziemia. Charakterystyczną cechą osobników płci pięknej jest - delikatnie mówiąc - krytyczny stosunek do krajowego systemu oświaty i wszelkich ciał pedagogicznych, który objawia się zwykle na gali wręczania Fryderyków albo na jakimś innym, "nadmuchanym", transmitowanym przez telewizję show. Każdorazowe pojawienie się wokalisty/ski skandalisty/tki stawia na nogi cały sztab tajniaków i rodzimych "Man In Black", czuwających nad tym, by sygnał telewizyjny docierał z kilkusekundowym opóźnieniem. Dzięki temu można skutecznie zastąpić niecenzuralne <<$%^&@#$@>> delikatnym << piiiiiip" "piip" "piiiiip" >>. Męski przedstawiciel tego gatunku za swój priorytet przyjmuje awangardowy wizerunek - nieważne, że aby ten cel zrealizować, będzie musiał narazić się wszystkim politykom i sparodiować byłego dziennikarza TVN-u. Swoje sceniczne nieuporządkowanie - zarówno wokalista jak i wokalistka z gatunku "scandalistus" - zdecydowanie nadrabia w warstwie tekstowej, która jest jednym z atutów, wynikającym z niezwykle silnie rozwiniętego genu, odpowiedzialnego za inteligencję przekazu.

3) wokalistus miniplaybackus-show" - zdecydowanie najbardziej pasożytnicza klasa wśród wykonawców, która lubi grać pierwsze skrzypce - niestety - zawsze przy użyciu wysokiej klasy CD-odtwarzacza. Uzależnienie od sprzętu Hi-Fi w tej grupie sięga tak wysokiego pułapu, że niezależnie od miejsca i czasu, widz ma zawsze okazję posłuchać tego samego materiału muzycznego. Taki "koncert live" z powodzeniem można całkowicie zastąpić popołudniową wycieczką do najbliższego sklepu muzycznego, z tą jedyną - aczkolwiek istotną - różnicą, że nie trzeba za nią płacić. Przedstawiciele gatunku "mini-playbackus-show" należą do rekordzistów, jeżeli chodzi o ilość materiału studyjnego, jaki trzeba nagrać, żeby dźwiękowiec mógł bez większych problemów złożyć kompletną wersję jednego utworu. I choć w warstwie tekstowej przejawiają często błysk inteligentnych spostrzeżeń, to granie z playbacku przyćmiewa wszystko to, co mogłoby pozwolić temu gatunkowi na uzyskanie pozycji dominującej na muzycznym drzewie genealogicznym.

4) wokalistus starus-ale-jarus - są tak starzy jak świat, w zasadzie nawet najstarsi górale nie pamiętają, kiedy gatunek ten pojawił się na muzycznej arenie. Mimo zaawansowanego wieku, który bardziej powinien interesować towarzystwa emerytalne niż wytwórnie płytowe, trzymają się całkiem nieźle. Co więcej - do swoich projektów angażują wokalistki i wokalistów z gatunku "talentus", dzięki czemu podbijają serca i uszy młodego pokolenia.

Choć w warsztacie wokalnym często razi styl śpiewania z czasów Elvisa czy parostatków, to jednak "smolikowe" walory aranżacyjne oraz życiowe teksty bardzo łatwo zapełniają te niewielkie i wynikające z wieku naleciałości. Pewną odmianą w tej grupie jest podgatunek "starus-ale-próchnos", znane bardziej pod rodzimą nazwą "starus-ale-na-co-to-komu", reprezentowane przez nieliczną, aczkolwiek dość krzykliwą medialnie grupkę podstarzałych, wczesno-boysbandowych kapel. Niemal folklorystyczne stroje oraz piosenki o Kasi i dziurze w płocie to znakomity materiał dla podstarzałych dziadków, którzy za wszelką cenę chcą śpiewać w drugim głosie i ... niestety im nie wychodzi.

6) wokalistus "kami-kadzos" alias "jednosezonowcus" - to grupa najbardziej przegrana na muzycznym drzewie ewolucyjnym, charakteryzująca się bardzo krótkim okresem panowania. Przeważnie nie trwa ono dłużej niż jeden - dwa miesiące, co sprawia, że przedstawiciele tego gatunku pojawiają się jak grzyby po deszczu i równie szybko znikają. Okazją do tego krótkotrwałego błysku są zazwyczaj telewizyjne programy, które teoretycznie mają znaleźć młode talenty. Niestety mechanizm ich selekcji znacznie różni się od tego ewolucyjnego, ponieważ nie promuje tego, co wartościowe i muzycznie silne, ale to, co krzykliwe, medialne, ale przez to nijakie i pozbawione głębi. Osobniki żeńskie charakteryzują się tendencją do popadania w samozachwyt, choć tak naprawdę o wszystkim decyduje za nie wytwórnia płytowa. One tylko mają się ładnie uśmiechać, niekoniecznie umieć śpiewać, a od czasu do czasu - błysnąć angielszczyzną w stylu "ajm stil elajf" albo tekstem "Kuba Wojewódzki - I hate you!", ażeby tylko pokazać swoje zainteresowanie aktualnymi światowymi trendami.

7) wokalistus talentus - to gatunek zagrożony wyginięciem, a w niektórych stylach muzycznych wkraczający w fazę wczesnego wymierania. Na szczęście jego ostatni przedstawiciele gatunku wciąż walczą o przetrwanie, co zresztą docenia świat mediów, słusznie przyznając najbardziej obiecującym muzykom statuetki MTV. Cechą wyróżniającą gatunek talentus od wszystkich pozostałych jest umiejętność tworzenia na żywo i improwizacji, która często przyjmuje formę znakomitej zabawy muzyką. Niestety, czasami nawet im zdarzają się wpadki, w stylu hymnu odśpiewanego w wersji smooth-jazz, albo promocji nowego albumu w programie typu "Bar".

Na tym kończą się moje archetypowe poszukiwania muzycznych wcieleń homo sapiens. Z pewnością wiele gatunków czai się jeszcze gdzieś w głębinach - nieodkryte i nieopisane, czekają na innych badaczy. Najwyższy czas wracać z muzycznych wykopalisk do rzeczywistości ... zatem odwieszam słuchawki, odkładam discmana i z niecierpliwością czekam na kolejną, niesamowitą i odkrywczą muzyczną wyprawę. Z polskiej muzycznej pustyni, gdzie z każdą chwilą brakuje świeżej wody, a piasek kiczu zasypał mnie już po łokcie żegna Was - wasz dyżurny reporter, zawsze na posterunku - Marioosz Mix Jaglonco.

Mariusz "marioosz" Jagła

Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona