Menu  grudzień 2004 (23)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line

Analog - analogiA

Pierwszy raz Analog ujrzałem w Popliście, gdzie prezentowali jeszcze przed wydaniem płyty piosenkę "Rabbits on the grass".
Jak dla mnie płyta bardzo dziwna... Całość spójna, chociaż teksty nie bardzo. Zaczyna się właśnie od "Rabbits on the grass". Lekko psychodeliczny wstęp i wokal, który nie bardzo przypada mi do gustu. Wokalistką jest Monika Wierzbicka, głos której dość dobrze wypada w wyższych tonacjach. Gorzej jest gdy próbuje nisko "zaryczeć" jak na przykład w refrenie pierwszej piosenki, chociaż, nie powiem spodobał mi się ten krzyk... Ogólnie tekst opowiada o króliczkach, czy zajączkach (nigdy ich nie rozróżniam :)), które "skaczą, uśmiechają się w trawie". Tekst wydaje mi się trochę psychologiczny, można go interpretować na wiele sposobów. Może to porównanie wymarzonego świata harmonii - świat białych króliczków, a później opis świata realnego - "Many ugly faces" podpierany ciężkim riffem gitarowym. Ogólnie bardzo ciekawa piosenka, do której powstał klip, którego jeszcze niestety nie widziałem. Druga piosenka to coś całkiem innego od pierwszej, choć brzmieniowo podobne. Tu szczególną uwagę zwróciłem na tekst który wygląda jakby był napisany przez małą dziewczynkę, zwłaszcza refren... Jeszcze sposób w jaki wokalistka śpiewa refren - "Już mnie minęło szesnaście latek / Pora się wpisać w grono mężatek". Cały refren zaśpiewany dziecinnym głosem... Również bardzo ciekawa pozycja. W następnej piosence "Wierze" dobrze już słychać gitarę, a słowa w zwrotkach są momentami wypowiadane, całość dopełnia ciekawy i melodyjny refren... Dalej mamy "Migotkę" - ta piosenka skojarzyła mi się z pewną piosenką KoRna, która została napisana dla chłopca, który był nieuleczalnie chory, a jego ostatnią wolą było spotkanie z chłopakami z KoRna. Zwłaszcza refren - "Zabierz jej ból / Zabierz jej strach" przypomina mi "Justina", chociaż ta piosenka może mieć inny sens, który podobnie jak w innych każdy może zinterpretować po swojemu.
Tak jest z wszystkimi piosenkami na tej płycie, można je wielokrotnie interpretować, a każdy będzie widział w nich co innego. Oprócz "Rabbits on the grass" są jeszcze dwie piosenki anglojęzyczne - "Lives" i "I chase the wind". "Lives" całością wokalu przypomina trochę "Migotkę", choć tematyka tekstu jest całkiem inna. "Smutna" część płyty kończy się z ostatnimi sekundami jedenastej piosenki, bo później zaczyna się część zatytułowana "bawmy się, śmiejmy się", która wydaje mi się całkowicie niepotrzebnym dodatkiem do płyty... Pierwszą z tej części jest "Nanahej", która na samym początku skojarzyła mi się z Arką Noego! A gdy zaczął się wokal "Mówią, że mam zaśpiewać..." i przerywa jakiś pan, który każe powtórzyć... Nie wiem czy to miało być śmieszne, ale według mnie w ogóle nie jest. Teksty kojarzy mi się z "Przebojem" Łez, który mówił o przepisie na przebój. Pewnie zespół Analog chciał sobie porobić jaja z gwiazd pop, ale słabo im po wyszło... W "zabawnej" części mamy jeszcze "Rabbits on the grass" z polskim tekstem, który został zmieniony na "Królewicz - poszukiwany". Ta piosenka wydała mi się po prostu głupia. Znowu bardzo dziecinny tekst, choć tekst w refrenie "wirtualne kłamstwa / I nie wirtualny seks"... Mozę te słowa dotyczą pedofilii, która jest ostatnio "modna" w Internecie. Ostatnio strasznie o tym głośno, ale ani ja ani moi znajomi jeszcze nie spotkaliśmy żadnego. Może autor tekstów zna taką osobę i postanowił napisać o tym piosenkę, nie wiem...

Ogólnie płyta bardzo ciekawa. Serdecznie polecam, chociaż dwie ostatnie piosenki z "bawmy się, śmiejmy się" można pominąć... Po ostatniej piosence ukryty jest bonus. Właściwa piosenka trwa 3:17, a gdy przeczekamy chwilę ciszy to usłyszymy cichy odgłos bębna i wokal, raz szepczący, raz krzyczący, a w pewnym momencie prawie skrzeczący. Cały czas w tle słyszymy odgłos jakby bijącego serca. Ciekawe, ale strasznie nudne, bo trwające prawie 7 minut. Jak już mówiłem płyta udana, chociaż bez ostatniej "niby-wesołej" części było by lepiej, ponieważ ta część psuje klimat całej płyty.

Patryk Giemza


ocena:
7/10
tracklista:
01. Rabbits on the grass
02. Kolejka po miłość
03. Wierzę
04. Migotka
05. Fabryka aniołów
06. Lives
07. Akceptacja
08. Historia na 6/8
09. Spokojna
10. Inna
11. I chase the wind
12. Nanahej
13. Królewicz - poszukiwany
Created by © insooth 2004 [v.5] / © IMM musicMAG 2003-2004
Zamów prenumeratę musicMAG-a! Następna strona Index Poprzednia strona Następna strona Index Poprzednia strona Skocz do góry Następna strona Index Poprzednia strona