Jesteśmy najprawdopodobniej świadkami pojawienia się nowej gwiazdy polskiej sceny pop. Ferid, bo o nim mowa, 22 listopada wydał swoją pierwszą solową płytę zatytułowaną "Realnie". Właśniej z niej pochodzi pierwszy singiel zatytułowany "Fotografia".
Ferid jest wokalistą nie tylko z powołania, ale i z wykształcenia. W 1998 roku ukończył Studium Piosenkarskie w Poznaniu. Jeszcze w trakcie nauki grywał w musicalu "Fame", wystawianego przez zespół Teatru Powszechnego w Radomiu. Kolejne spektakle, w których wziął udział odbywały się na deskach warszawskiego Teatru Komedia. Wtedy zaczął również współpracować z zespołem Hi Street. Spróbował także swoich sił jako kompozytor, skomponował muzykę do spektaklu "Dobry wieczór kawalerski" w reżyserii Jerzego Bończaka. Był także gitarzystą i wokalistą w zespole Ocean Front Marka Kościkiewicza.
| |
"Fotografia" jest taką piosenką, jaką na codzień możemy usłyszeć w radiu. Coś dla polepszenia nastroju ogarniętego jesienną depresją słuchacza. Mamy do czynienia z ciepłym, męskim wokalem. Wszystko zaśpiewane w miłym i co najważniejsze czystym tonie, ale bez żadnych fajerwerków pokazujących umiejętności wokalne Ferida.
Warstwa instrumentalna współgra idealnie z głosem wokalisty. Mamy delikatny, choć dobrze słyszalny bas uzupełniany przez instrumenty perkusyjne. Znajdziemy też niemrawie pobrzdękująca gitarę. W refrenie dołącza do niej, pełniący wtedy przewodnią funkcję, fortepian.
Jak już wcześniej wspomniałem instrumentarium stanowi idealny podkład do warstwy wokalnej.
"Fotografia" Ferida to bardzo dobry utwór. nie znajduję w nim jednak niczego innowacyjnego (stąd dość średnia ocena). Mimo to wróżę mu wysoką pozycję w polskim showbiznesie, gdyż obrany przez niego styl i gusta masowe Polaków gwarantują powodzenie tego przedsięwzięcia.
Konrad Kuźnicki
|