Skampararas powstał w roku 1997, płyta "Jedność i zwycięstwo" jest pierwszą w ich dorobku, wydano ją w 2000r. Do tego albumu jestem 'troszkę' przywiązany, gdyż właśnie od niego wzięło się moje zainteresowanie muzyką ska, więc jak widać jest to zespół od którego spokojnie można zacząć swoją przygodę z tym rodzajem muzyki. Tyle tytułem wstępu teraz pora na samą recenzję.
Album otwiera piosenka 'Skampararas' z której to dowiadujemy się, że zespołowi blisko jest do klimatów punx & skins, czyli już mamy wyjaśniony tytuł płyty :-) Cała płyta, oprócz kilku wyjątków to szybkie, miłe dla ucha kawałki, zagrano je z takim 'czadzikiem', który wyróżnia w jakiś sposób ten zespół. Utwory w których zespół nie gra typowego ska, gra spokojne reggae, co także nie wychodzi im źle, bardzo dobrze utwory te komponują się z resztą płyty.
| |
To co wyróżnia ten zespół, oprócz tego 'czadziku' to kobiecy wokal, co dla zespołów grających ska nie jest typowym rozwiązaniem, najlepsze jednak jest to, że takie nietypowe rozwiązanie sprawdza się doskonale, aczkolwiek mając drugiego wokalistę należałoby go czasem wykorzystać i dać mu więcej to pośpiewania niż te kilka zwrotek, zwłaszcza że koleś umie śpiewać.
Warstwa tekstowa prezentuje się ciekawie, od piosenek o jedności punx & skins, poprzez jakieś fantastyczne jazdy ( 'Wiedźmin', 'Pakt z diabłem', 'Za mało' ), aż po piosenki o smutkach otaczającego nas świata ( 'Agresja', 'Drewniany', 'Skąd to znasz ). Najbardziej wybijającą się piosenką z tej płyty jest, przynajmniej dla mnie, 'Pseudo', zagrana szybko, z tym 'czadzikiem', z ciekawym tekstem, po prostu coś co lubię.
Cała płyta to około 45 minut żywiołowego ska, płyta na pewno przypadnie do gustu zarówno ludziom obeznanym ze ska, jak i tym, którzy swoją przygodę z tą muzyką dopiero rozpoczynają.
kul
|