![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
||
|
|
|||
![]() |
|
|
Muzyka filmowa Współczesna technologia redagowania muzyki znacznie się zmieniła. Do tej pory potrzebny był koniecznie zapis nutowy (partytura). Tak jest i obecnie, lecz skład orkiestry może być znacznie mniejszy niż kiedyś. Współczesne komputery i kompilatory, mogą przecież pomnożyć pojedynczy instrument do skali całej orkiestry. Jednak wykonanie orkiestrowe zawsze pozostanie stricte orkiestrowym najwierniejszym i najlepszym. Dlaczego, więc poruszyłem temat technologii zastępowania całego tabunu orkiestry przez zwykły sampling? Otóż, dlatego, że obie techniki są ze sobą łączone i znakomicie ze sobą współgrają. Podczas nagrywania muzyki do filmu "Gladiator" Hans Zimmer wykorzystał właśnie technikę samplingu. Jednocześnie dał także ogromny nacisk na pojedyncze instrumenty, takie jak np. flet, czy harfa, w taki sposób, aby widz mógł myśleć, że w tle jest cały skład orkiestrowy. Zadziałał psychologicznie. Hans Zimmer zrobił muzykę pod damską część widowni. Produkując film "Gladiator" Ridley Scot bał się, iż drastyczne sceny zniechęcą kobiety do tego filmu. Bał się również, iż monotonna, leniwa muzyka jeszcze bardziej przyczyni się do zmniejszenia frekwencji na jego filmie. Dlatego poprosił do współpracy słynnego kompozytora Hansa Zimmera, który obiecał mu, że jego muzyka do tego filmu, będzie wręcz wciskała w fotel i nie pozwoli na to, aby chociaż na moment widz czuł się znudzony, czy chciał opuścić na chwilę seans w celach fizjologicznych. Muzyka, również miał napędzac akcję, muzyka miała za zadanie jeszcze bardziej przykuć widza do ekranu i nie pozwolić na oderwanie się od obrazu. Udało się to znakomicie. Nikt nie dostrzegł, bo taki był przecież zamiar autora, stylu samplowania utworu klasycznego, wszyscy byli zachwyceni ścieżką dźwiękową i uważali ją za bardzo dobrą. Niestety autor nadmiernie kopiuje znane już motywy muzyczne. W szczególności Wagnera "Zmierzch bogów" i G. Holsta "Planety". Potwierdza to tylko jedno: w muzyce nie da się nie powtórzyć pewnych tematów, czy fraz. Nie da się stworzyć czegoś od podstaw nie sięgając do źródeł. Autor najwyraźniej był pod wpływem zarówno Wagnera jak i Holsta i bazował na tym, co nie jest złe, ale nie innowacyjne. Jednak tutaj wchodzimy na bardzo grząski grunt, co jest innowacyjne, a co nie, i czy bazowanie na źródłach jest dobre, o czym poświęcę może inny artykuł. LightMan@inetia.pl |