cofnij < - > dalej
SoulFly

Skład:
Max Cavalera - wokal, gitary, berimbau, sitar i dusza:)
Marcelo Dias Rapp - bas, wokal, efekty, perkusja
Mikey Doling - gitary, perkusja
Roy 'Rata' Mayroga - perkusja i bębny

Byli muzycy:
Jackson Bandeira - gitary[na albumie s/t]
Logan Mader - gitary[trasa promująca album s/t]
Joe Nunez - perkusja i bębny[na albumie Primitive oraz trasie go promującej]

Dyskografia:
1998SoulFly
-SoulFly 2 CD digi
-Bleed
-Tribe
-Umbabarauma
2000Primitive
-Primitive digi
-Back to the Primitive
2002III
-III digi

"Think of this as the sun and the mind as a tool
But we could bounce back from this one with attitude will and some spirit
With attitude will and your spirit we'll shove it aside
Soulfly
Fly high
Soulfly
Fly free"
The Deftones feat. Max Cavalera - Headup[Around The Fur (1997)]

Na początku 1997 roku Brazylijczyk Max Cavalera - założyciel, lider, gitarzysta i wokalista zespołu Sepultura, został z niej 'usunięty'... Po 14 latach tworzenia legendy muzyki metalowej Max został wyrzucony z własnego zespołu. Stało się to za sprawą konfliktów w jakie popadł z resztą zespołu w wyniku zwolnienia z funkcji managera Sepultury Glorii Cavalera, czyli jego małżonki:). Do tego wszystkiego doszła depresja, w którą Max popadł po śmierci swojego przybranego syna Dannyego 'D-Low' Wellsa (został on zamordowany, sprawcy starali się upozorować wypadek, dzięki czemu zyskali trochę czasu i do tej pory znajdują się na wolności). Z początku Max przeżył kompletne załamanie, ale jego brazylijska dusza nie pozwoliła mu na porzucenie muzyki:). "14 lat z Sepulturą to szmat czasu, olbrzymi kawał mojego życia. Ogromnie ciężko było mi uwierzyć w to, że nie jestem już częścią tego wszystkiego, że nie będę w tym uczestniczył. Jeśli mam być z tobą szczery to chciałem powiedzieć wszystkim 'spierdalaj', zrezygnować z muzyki, powrócić do Brazylii i zapomnieć... Ale przemyślałem wszystko i stwierdziłem, że byłoby to tchórzostwo i złe rozwiązanie. Dlatego doszedłem do wniosku, że pieprzyć to, że nie skończę z tym i będę dalej muzykiem" - mówił Max pod koniec 1997 roku w wywiadzie dla Metal Hammera. Jeszcze w tym samym roku Max wspomógł Deftonesów w kawałku "Headup", w którym to wykrzykuje słowo 'soulfly'... na początku 1998 roku wraz z Marcelo Diasem [byłym specem od oświetlenia na trasach Sepultury:)] i Royem Mayrogą [kolesiem, który robił mixy na album Sepultury Chaos B.C.] założyli grupę o takiej właśnie nazwie.

Zanim do zespołu dołączył Jackson Bandeira [znaleziony dzięki ogłoszeniu w brazylijskiej gazecie] z SoulFly'em pogrywał pewien mały, meksykański grubasek o nazwisku Dino Cazares... tak, to ten z Fear Factory:). Tak więc po dojściu Jacksona na pewien czas ustalił się skład SoulFly i pod okiem Rossa Robinsona został nagrany pierwszy album [s/t - czyli nazwa płyty taka sama jak grupy]. Płytkę promował klip do kawałka "Bleed". Swoją drogą album został przyjęty bardzo dobrze, tym razem nie mówiono, że Max kopiuje Slayera..tylko, że jest to kontynuacja Roots Sepultury:), bo i w pewnym sensie jest, mamy tu brazylijskie klimaty, ostre gitary, dużo perkusji, charakterystyczny wokal Maxa, energię i złość. Jednym słowem SoulFly:). W nagraniu tej płyt wzięło udział wielu gości: Fred Durst(Limp Bizkit), Chino Moreno(The Deftones), Dino Cazares(Fear Factory), Benji Webbe i inni. Na co warto jeszcze zwrócić uwagę - płyta jest dedykowana Bogu [tak samo jak dwie kolejne]. Podczas promocji tego albumu SoulFly zawitał do Polski [wraz z Loganem Maderem, ex-Machine Head w roli gitarzysty].

Tak więc po zakończeniu promocji albumu s/t i zmianie gitarzysty [jak się już pewnie zorientowaliście;)] na Logana, a następnie na Mikeya Doling'a[ex-Snot, który grał już z Maxem z okazji nagrania Strait Up, czyli tribut-albumu dla Lynna Straita] oraz perkusisty na Joe Nunez'a, którego zarekomendował sam Dave Lombardo[Slayer, Fantomas, Grip INC.] SoulFly nagrał drugi album - "Primitive". Był to rok 2000. Tym razem za produkcję wziął się Toby Wright[produkował m.in. "Follow The Leader" KoRn'a], a gościnnie udział w nagraniu wzięli: Grady Avanell(Will Haven), Chino Moreno(The Deftones), Sean Lennon[syn Johnna i Yoko Ono], Corey Taylor(SlipKnoT), Tom Araya(Slayer), Cutthroat Logic, wokalistka soul - Asha Rabouin oraz inni muzycy[głownie bębniarze:)]. Album rozsadza energia, siła i ból, jednak jest ona przetwarzana w coś pozytywnego, coś co daje nadzieje na lepsze jutro... jak powiedział Sean Lennon: "Max jest chyba jedynym muzykiem, który przez brutalność swojej muzyki potrafi stworzyć coś pozytywnego". I jakby ktoś się pytał, to i tym razem SoulFly zawitał do Polski, a album promował klip do "Back to the Primitive".

Najnowszy album SoulFly zatytułowano po prostu "III" [wcześniej miał podtytuł Enterfaith]. Tym razem krążek wyprodukował sam Max. Do składu powrócił także Roy 'Rata' Mayroga. Jak dla mnie, "III" jest kontynuacją "Primitive". Album jest ciężki, plemienny, pełen energii i bólu. Max po raz kolejny walczy ze swoimi demonami i robi to w sposób przyjemny dla ucha, jeśli ktoś oczywiście uważa za przyjemne dla ucha dźwięki przesterowanych gitar, dudnienie bębnów i agresywny wokal:).

SoulFly jest świetnym zespołem. Ich twórczość nie ulega komercjalizacji[dalszej;)] jak ma to miejsce u wielu innych zespołów[patrz Limp Bizkit]. Grają coraz ciężej, są szczerzy i prawdziwi w tym co robią. Mimo, że Max nie boi się eksperymentować z brzmieniami i łączy rożne, często bardzo odległe style, czego najlepszym przykładem jest ponowne zaproszenie do nagrania Ashy Rabouin, ich muzyka jest nadal twarda, bezkompromisowa i uduchowiona. Co do ogólnego określenia ich stylu[ach te etykietki:)] najbardziej pasuje mi tribal-core... tak ładnie brzmi:). Podsumowując: dla mnie SoulFly jest w tej chwili najlepszym zespołem nurtu new-metal [ze wskazaniem na metal:)], a Max najlepszym muzykiem latynoamerykańskim;).

No i to póki co wszystko... słuchajcie SoulFly'a[bo warto:)] i miejmy nadzieję, że zespół po raz trzeci zawita do naszego kraju. Czego sobie i Wam z całego serca życzę.

"Just let my soul fly free..."
SoulFly - Flyhigh

28.03.2002

guerrilla_x@go2.pl


Design&Code by Krzysztof Ostrowski 2003 | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone