![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
||
|
|
|||
![]() |
|
|
KAT - 666 Album "666" to polsko-języczna wersja pierwszej płyty (a właściwe kasety) Kata pod tytułem "Metal & Hell". Płyta została nagrana na jesieni 1985r. a wydana prawie dwa lata później, wtedy gdy ja jeszcze na dywan przez drabinę wchodziłem. Debiutancka płyta, mimo fatalnego nagrania, stała się bardzo popularna wśród trash-metalowej braci. Głosowi Romana Kostrzewskiego towarszyszy jakiś dziwny pogłos, tak że wydaje sie jakby płyta była nagrywana, jak to już ktoś powiedział, w korytarzu. Na pewno nie ułatwia do słuchania płyty, gdyż ciężko jest bez posiadania tekstów "przed nosem" rozumieć słowa wokalisty. Niemniej dodaje to płycie smaczku, a każde kolejne zrozumiane słowo to prawdziwa frajda i przygoda :). Muzyka Kata to przede wszystkim ostra i szybka trashowa nawalanka, bardzo miła dla ucha. Może nawalanka to tutaj złe słowo. Muzyka jest szybka, ale na pewno przemyślona. O nawalance więc nie może być mowy. Praktycznie wszystkie utwory są nagrane w takim właśnie w stylu. Wszystkie oprócz znakomitej ballady - "Czas zemsty". Teksty Kata to przede wszystkim teksty satanistyczne. Zresztą widać to po samych tytułach utworów. "Metal i piekło", "Noce szatana", "666" czy "Czarne zastępy" mówią wszystko za siebie. Nie wiem czy wynika to z faktycznej ideologii zespołu, czy jest to tylko chwyt mający na celu zdobycie popularności. Nie od dziś wiadomo przecież, że zespoły kontrowersyjne odbijają szerszym echem w prasie, telewizji i internecie. Kat dzięki takim a nie innym tekstom zdobył niechęć publicznych mediów a zarazem popularność i rozgłos wśród ówczesnej młodzieży. Nie wiadomo też, czy teksty pokazują tok myślenia całego zespołu, czy tylko twórcy tekstów Romana Kostrzewskiego. Niemniej jednak płyta 666 jest bardzo dobrym produktem i polecam ją każdemu fanowi mocnych brzmień. P.S. - Jeszcze takie małe info dla... jakby to powiedzieć... chrześcijan :). Przede wszystkim ważna jest MUZYKA, a nie teksty. Dlatego KATA mogą słuchać wszyscy :). Tykm bardziej że niedlugo światło dzienne ujrzy nowa płyta, na którą już teraz nie mogę się doczekać...
Sugar |