Menu  październik 2003 (10)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

Nowe teledyski rockowe

Audioslave - Show Me How To Live

Nowy klip Audioslave jest ostatnimi czasy moim ulubionym. Wspaniale łączy amerykańskie kino drogi z fenomenalną muzyką Chrisa Cornella, Toma Morello i spółki. Obraz nie jest odkrywczy, fabuła jest oklepana, nawiązująca do filmów typu "Mistrz kierownicy ucieka", ale właśnie ta prostota tak mnie urzekła. Klip rozpoczyna scena ustawiania ogromnej zapory na szosie. Zbliża się do niej z ogromną prędkością samochód z Cornellem za kierownicą. W najbardziej dramatycznym momencie następuje retrospekcja, cofamy się dwa dni wcześniej. Wtedy też samochód z muzykami starali się zatrzymać Policjanci na motocyklach. Jednak delikatnie mówiąc, zostali zignorowani i wylądowali w rowie. W następnej scenie koleś w wyścigówce chciał pokazać kto rządzi. Jednak mistrz kierownicy Chris Cornell wyprowadził go w pole (znaczy się na strome zbocze:) Następnymi przeciwnikami naszych dzielnych rajdowców zostały wozy policyjne. Znowu udało się zwiać, tym rzem na przełaj przez pustynię. Jak to mówią, do trzech razy sztuka - niebiescy wycwanili się i zbudowali ogromną zaporę na trasie przejazdu, którą widzimy na początku klipu. Samochód efektownie wpada w przeszkodę i wybucha wzbijając sie w powietrze. Klip się kończy, a ja w myślach słyszę Cornella śpiewającego z ogromną pasją refren: "Show me how to live!!!"

P.S. Amerykańskie MTV nie puszcza tego klipu ze względu na wybuch samochodu... Pewnie boją się, że dzieciaki zrobią to samo swoimi pojazdami ;-P

P.O.D. - Sleeping Awake

Klip promujący film "Matrix Reaktywacja" i jest niemiłosiernie katowany przez muzyczne stacje telewizyjne. Akcja dzieje się w dwóch płaszczyznach: realnej i wirtualnej.
Na obu przestrzeniach, ograniczonych jedynie lustrem kapela wykonuje piosenkę. W realnym świecie są ubrani "normalnie" i grają w ciemnym pomieszczeniu, chyba piwnicy. Natomiast w Matrixie są w bardzo jasnym pokoju, z ozdobnymi żyrandolami. Muzycy prezentują się tutaj całkowicie na czarno. W komputerowym świecie rózne rzeczy są możliwe: wokalista przenosi klocki siłą woli i układa z nich słowo NEO, na ścianach pojawia się tekst piosenki. Klip kończy dynamicznie śpiewany refren, po którym lustro pęka. Dwa światy się spotykają, jednak nie czuć radości. Emanuje chłód, może zaciekawienie. Wydaje mi się, że jest to przestroga przed uciekaniem do wirtualnego świata, gdyż rzeczywistość może w koncu okazać się nam obca.

Limp Bizkit - Eat You Alive

W końcu, po trzech latach milczenia Fred Durst z kapelą dają o sobie znać. Nowy singiel już niedługo będzie wilekim hitem - czuję to w moczu. Pierwsza myśl jaka mi przychodzi - to jest podobne do "Boilera", ale lepsze. Czyli pysznie. Klip również budzi skojarzenia z ostatnim singlem "Chocolate Starfish...". Na początku Fred każe nowemu gitarzyście grać i ten uderza w strony tworząc bardzo fajny riff. Następnie dochodzą pozostałe instrumenty i mamy okazję zobaczyć zespół w całej krasie. Gdzieś z boku pojawia się dziewczyna - Durst chyba ma coś jej za złe, bo z ogromą wściekłością kieruje do niej tekst. Następnie wokalista znika i zamiast niego widzimy faceta, który pytającym zwrokiem patrzy na kobietę. Szuka on Freda, który zdołał umknąć. Widzimy go biegnącego przez ciemny las. Widać tylko jego kontury i charakterystyczną czapeczkę New York Yankess i po chwili wszystko się kończy. Mam tylko nadzieję, że ta piosenka, ten klip jest tylko przedsmakiem doskonałej płyty Limp Bizkit - oby. Bo już nie mogę się doczekać premiery albumu "Results May Vary".

Westa

Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone