Menu  październik 2003 (10)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

Stasio - Nie pożyczaj

Przyznam, że dawno takiej płyty nie słuchałem. Dziwna - można powiedzieć obraźliwa, za to na pewno kontrowersyjna w przekazie tekstowym. Z drugiej strony na swój sposób śmieszna, niezależna i na wskroś nowoczesna. Bardzo różnorodna muzyka przesycona ostrymi i wulgarnymi komentarzami do aktualnego życia polityczno-społecznego, właściwie wokalista nie oszczędza nikogo - i tego się trzymajmy.
Nowa płyta Stasia "Nie pożyczaj", to jak zwykle spora dawka brutalnych tekstów oraz ironicznego wokalu szydzącego ze wszystkich i ze wszystkiego, przyprawionych prostymi, ale dziwnie pokręconymi dźwiękami. Wspominając pierwszy krążek artysty, który był oparty jedynie na samplach, tym razem zdobyto się na więcej i owe elektroniczne sample uzupełniono gdzieniegdzie wstawkami wykonywanymi na "żywych" instrumentach. Można to uznać za duży postęp. Podkłady muzyczne do tekstów Stasia zawierają się w skrajnie różnych gatunkach. Znajdziemy tutaj sporą garść tego, co można ogólnie nazwać muzyką techniczną (m.in. drum'n'bass, trip-dance, indrustial). Pozostałą część wypełniają ballady gitarowe, a nawet akcenty egzotyczne. Ktoś kiedyś zakwalifikował twórczość Stasia do "dziwnego hip-hopu" i chyba miał rację, z tym tylko wyjątkiem, że może to być swojego rodzaju satyra, czy też pastisz hip-hopowy, lub po prostu zbieżność tematów.

Jak już wspomniałem na początku, Stasio w swoich tekstach nie oszczędza nikogo. Celem jego ataku są m.in. władze rodzinnego miasta ("Nie przenośta"), więc nie ma co się dziwić nieoficjalnemu zakazowi koncertowania na terenie Zabrza. Wokalista brutalnie wytyka niski poziom polskiej muzyki ("Barka modego"), śmieje się bez ogródek z własnego kraju ("Rp3") używając do tego słów Mickiewicza. Naga i przerażająco ciężka prowokacja - taki jest właśnie cynizm Stasia. Są jeszcze w Polsce entuzjaści muzyki tej formacji, którzy żywią urazę, że wydano zakaz dystrybucji jego pierwszej płyty "Rozbujnik" (rok 2000).
Dla przypomnienia wyjaśnię, że oficjalnym powodem wycofania płyty z obiegu były oskarżenia o rasizm w piosence "Czarnuchu zapodawaj", opartej na fragmentach "What A Wonderful World" Louisa Armstronga.

Z tego, co udało mi się wychwycić (być może się mylę), artysta czerpie dużo z twórczości innych (przy okazji przerysowując ich styl) m.in. Kazika Staszewskiego ("Posuchaj"), lub nawet FNS ("Poznali się w hurtowni śrubek"). Jest to dobry sposób, ale na dłuższą metę może okazać się zawodny.

Natknąłem się gdzieś na opinie, że bezkompromisowy przekaz Stasia przypomina apostołów politycznego punk rocka. Czy można się z tym zgodzić? Oczywiście jest pewne "ale", które coś tam warunkuje, jednakże porównywać Stasia do "apostołów politycznego punk rocka" to chyba mała przesada. Nie sposób ocenić dwóch odmiennych stylów, z kolei konfrontowanie ich może grozić klęską. Jednak nie wykluczam, że siła oddziaływania tekstów Stasia na dzisiejszych słuchaczy jest podobna, jak kiedyś punku na osoby urodzone za czasów poprzedniego ustroju politycznego. Z drugiej strony zainteresowanie swoją twórczością Macieja Maleńczuka, Tymona Tymańskiego, Hrabiego Fochmanna (zagrali na drugiej płycie), Kazika Staszewskiego, Olafa Deriglasoffa (zagrali na pierwszej płycie) i uzyskanie ich poparcia jest już ogromnym sukcesem dla artysty niezależnego, łamiącego wszystkie bariery - jakim jest bez wątpienia Stasio.

Czy "Nie pożyczaj" ma szansę na sukces ogólnopolski? Z przykrością powiem, że nie. Nie znaczy, to że wróżę źle artyście i jego nowej płycie! Po prostu jako tako znam realia polskiej sceny muzycznej i wiem, że w Polsce nie są popularne grupy, które "wytykają innym niedoskonałości" (innymi słowy: nie są lekkie i przyjemne). Album "Nie pożyczaj" z pewnością okaże się wydarzeniem na polskiej scenie muzycznej, ale zachowa się w pamięci jedynie wąskiego grona odbiorców i entuzjastów.

insooth


ocena:
5/10Plus
tracklista:
01. A papież wiedział
02. A cz.4
03. Przepraszam
04. Tele 5
05. Poznali się w hurtowni śrubek
06. Pan Majda
07. Rozciągam się
08. Nie przenośta
09. Barka modego
10. Pogadali se
11. Spij dobrze
12. Posuchaj
13. Intro do wawaka cz.2
14. Moje też kolana
15. Tele 2
16. Rp3
data wydania:
lipiec 2003
wydawca:
S.P. Records
wydawca dostarczył płytę do recenzji
Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone