Menu  styczeń 2004 (13)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

Dream Theater - Train of Thought

      Dream Theater - królowie progresywnego metalu powracają w wielkiej formie. Zawsze ich lubiłem, ale nigdy nie byłem fanem ich twórczości.
      Train of Thought od pierwszego przesłuchania porywa swoją energią, przebojowością i niespotykanym dotąd mrokiem. Tak! Cały krążek ma specyficzny klimat, i jest zdecydowanie najcięższym brzmieniowo albumem Dream Theater. Otwierający album "As I Am" jest doskonałym początkiem, bardzo przebojowym i wpadającym w ucho, słychać, że postawiono na klimat i moc gitar, nie rezygnując z progresji. Drugi na płycie "This Dying Soul", doskonały utwór to kontynuacja "Glass Prison" z poprzedniego albumu DT. Słychać wyraźne inspiracje Metalliką, ale także eksperymenty z wokalem (przytłumione krzyki i mówione partie) Jamesa (La Brie, a nie Hetfielda ;-)). Wszystkie kawałki na "Train of Thought" są długie, większośc ponad 10-minutowa, za wyjątkiem "Vacant", krótkiego, melancholijnego przerywnika.
      Generalnie musze przyznać, że lubię takie płyty. 7 utworów, świetnie skomponowanych, dopiętych na ostatni guzik. Solówki Johna Petruciego przypominają mi ultraszybkie zagrywki Zakka Wylde'a, zarówno brzmieniowo jak i technicznie. Nie wiem ile jeszcze może osiągnąć perkusista Mike Portnoy, ale w moich oczach awansował on do numeru jeden! Doskonałe przemyślane i niesamowicie trudne partie bębnów robią kolosalne wrażenie! Podoba mi się nowocześniejszy i nieco agresywniejszy momentami wokal Jamesa. Być może nie używa on swojego głosu tak jak na płycie "Awake", ale na pewno jest on równie ciekawy. Nie wspomniałem o basie i klawiszach (panowie Myung i Rudess), ale i one stoją na wysokim poziomie, choć może nie wyróżniają się bardzo na tle innych płyt Dream Theater. Podsumowując.. doskonała płyta, właśnie na coś takiego czekałem, poprzednie dzieła Dreamów nie zachwyciły mnie dostatecznie, inaczej było z Train of Thought. Ta płyta to dzieło sztuki jednocześnie najcięższe i najbardziej metalowe w karierze Nowojorczyków.

Ugluk


ocena:
9/10PLUS
tracklista:
01. As I Am
02. This Dying Soul
03. Endless Sacrifice
04. Emerencia
05. Vacant
06. Stream Of Consciousness
07. In The Name Of God
Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone