Menu  styczeń 2004 (13)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

The Offspring - Americana

      Nikt nie byłby w stanie zliczyć ile nieprzychylnych słów powiedziano o tej płycie. The Offspring po jej wydaniu stali się najgorszym, wręcz podręcznikowym przykładem kapeli, która się sprzedaje, nagrywając pod publikę. Czy to jest cała prawda o Americanie ?
      Dlaczego piszę teraz o płycie, która została wydana ponad pięć lat temu ? Mam co najmniej dwa powody. Pierwszy z nich jest czysto osobisty, związany z moimi doświadczeniami muzycznymi. Na wsi, jak wiadomo wtajemniczonym, zbyt wielu fanów muzyki rockowej nie ma. Żyłem sobie w sielance, słuchając tanich rytmów, aż pewnego dnia kumpel dał mi przesłuchać Americanę (pozdrowienia dla Isaja), jako super ostrą muzykę, dzięki czemu od tamtej chwili cały czas moje gusta muzyczne kształtują się w okolicach okołorockowych. Drugi powód jest o wiele ważniejszy. W wielu publikcjach internetowych poświęconych szeroko pojętemu tematowi komercji Americana jest stawiana jak obraz największego możliwego zeszmacenia się kapeli rockowej. Wydaje mi się to po pierwsze bardzo przesadzone, po drugie śmię podważać wiarygodność autorów popełniających owe teksty, gdyż mają oni bardzo mylne pojęcie na temat tworzenia muzyki, bo niby po co nagrywać płytę, jeżeli nie chce się jej sprzedać ?

      Płyta swoją niechlubną opinię zawdzięcza najprawdopodobniej utworom, które wybrano na dwa pierwsze single. Są to oczywiście "Pretty Fly (for a white guy)" i "Why don't you get a job".
      Zdecydowanie wyróżniają się one stylowo, są inne od reszty płyty, trochę lżejsze, mające trafiać do trochę innego "segmentu" fanów. Ale ja udając się do dyskoteki (rzadko, bo rzadko) wolę słyszeć "Pretty Fly" i jemu podobne kawałki niż sześć godzin nieprzerwanej sieczki techno.

      Reszta płyty jest równa, są to dobre utwory z charakterystycznym tylko dla Offspringa wokalem i chórkami go wspierającymi. Stanowią one amerykański punk-rock w najlepszym wydaniu, bijącym na głowę dokonania zespołów takich jak Blink 182 czy Good Charlotte. Na szczególne wyróżnienie z mojej strony zasługuje utwór wybrany na trzeci singiel promujący płytę "The kids aren't alright". Widać tutaj dokładnie bardzo charakterystyczny styl kapeli: bardzo szybki wokal ze wcinającymi się chórkami w zwrotkach i porządnie wyśpiewany refren, bardzo typowa dla The Offspring gitara, już po pierwszych taktach nie trudno rozpoznać czyj to utwór. Do "The kids aren't alright" nagrano wspaniały teledysk, moim zdaniem najlepszy w karierze zespołu, kto nie widział niech żałuje i postara się to naprawić.

      Podejrzenia o komercyjne przesłanki nagrania tej płyty oczywiście nie mogą być bezzasadne. "Pretty Fly" i "Why don't you get a job" są tego najlepszymi dowodami, tylko czy to takie złe ? Czy wszyscy muszą grać ostro i nie zmieniać stylu ? Nie wiem jak dla ciebie czytelniku, ale dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna. NIE. Dlatego Americanę oceniłem tak wysoko.

KuZnia


ocena:
8/10
tracklista:
01. Welcome
02. Have You Ever
03. Staring At The Sun
04. Pretty Fly
05. The Kids Aren't Alright
06. Feelings
07. She's Got Issues
08. Walla Walla
09. The End Of The Line
10. No Brakes
11. Why Don't You Get A Job
12. Americana
13. Pay The Man
Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone