Menu  styczeń 2004 (13)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

Linkin Park - Live In Texas

W trzy lata wydać cztery płyty można, ale po co? Skoro jedynie dwie, "Hybrid theory" i "Meteora" prezentują nowy materiał. Po projekcie z remiksami czas na koncert, ale żeby zachęcić rzesze fanów do kupna - wrzucamy prawie za darmo DVD z tym samym występem. Piątka z marketingu, ale artystycznie trochę gorzej.
Nowy Linkin Park jest niczym więcej jak skokiem na kasę, maksymalnym osuszeniu kieszeni fanów w jak najkrótszym czasie. A dlaczego? By nie zapomnieli o zespole i nie przerzucili się na Limp Bizkit na przykład. W końcu moda na nu metal, jak każda inna wkrótce przeminie, jak i przyrost dolarów za muzykowanie.

Dobre przyjęcie przez fanów na każdym z koncertów podczas "Summer Sanitarium Tour" u boku Metalliki sprawiły, że grupa postanowiła uwiecznić jeden z nich - w Teksasie. Pierwsze wrażenie po włączeniu nasunęło mi się jedno: gdyby nie wmiksowana publiczność i bardziej surowe niż na płytach brzmienie perkusji, to pomyślałbym, że to nie koncert, a jedynie składanka z największymi przebojami. Studyjna obróbka robi swoje, więc nie ma tu miejsca na błędy muzyków czy dłuższe przerwy między utworami.
Zanim człowiek się obejrzy, koncert mija. 41 minut to nie jest dużo, w końcu na płytę wejdzie 80 minut muzyki. Dlatego też Linkinowcy resztę wrzucili na DVD. Jednak oglądanie trwa godzinkę, czyli również niedużo - znajduje się tu zaledwie 5 piosenek więcej. Praca kamer, montaż, wizerunek całości nie odpychają, ale niczym genialnym nie powalają.

Narzekając dalej, zazwyczaj wersje koncertowe różnią się przynajmniej zmienioną aranżacją od studyjnych wykonań. Tutaj, chyba jedynie "One Step Closer" różni się długością od pierwowzoru. Poza tym szkoda, że chłopaki nie wzięli na warsztat czyjegoś utworu, bo nigdy nie słyszałem coveru w ich wykonaniu.

Szczerze mówiąc, odradzam kupno tej płyty - jedynie dla prawdziwych fanów będzie miała większą wartość. Dla pozostałych jest to strata pieniędzy i nie rekompensuje tego bonusowe DVD, chociaż pomysł jest dobry. O wiele lepsze są ich studyjne dokonania i czekam na kolejną, premierową płytę LP.

ocena:
9/10PLUS
tracklista:
01. Somewhere I Belong
02. Lying From You
03. Papercut
04. Points Of Authority
05. Runaway
06. Faint
07. From the Inside
08. P5hng Me A*wy
09. Numb
10. Crawling
11. In the End
12. One Step Closer
Data wydania:
2003
Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone