Kiedyś już ukazała się recenzja tej płyty w musicMAGu, ale ja chciałbym przedstawić swoje zdanie...
Był sobie zespół Virgin, w którym śpiewała "dość" szalona osóbka, czyli Dorota Rabaczewska. Podobna Dorotę poleciła chłopakom z zespołu sama Ela Zapędowska! Ogólnie nic w głosie Dody nie ma szczególnego... Powiem więcej jest po prostu za słaba do tej muzyki. Jej śpiew jest czasami dobry, a czasami po prostu nudny, męczący. Teksty, zapewne Dody także nic nowego nie wnoszą, choć czasami nawet mi się podobały. Przesłanie... na pewno te teksty wnoszą jakieś przesłanie do nas - ludzi. Dobrym przykładem jest utwór "Dzieci ziemi", w którym słyszymy wykrzykiwane słowa "dzieci ziemi zabijają się...", a co to może znaczyć? Oczywiście to jest swoista "relacja" z życia w dzisiejszych czasach. Najmocniejszą stroną Virgin jest muzyka - ciekawe riffy gitarowy i dobry bas.
|
|
Przejdźmy do ballad, na pewno każdy kto oglądał Bar zna piosenkę "Mam tylko ciebie", w teledysku której wystąpił jeden z uczestników Baru - Adrian. Ogólnie utwór da się przesłuchać trzy razy, bo za czwartym już śpisz :) Ciekawostki to rockowa wersja hitu Madonny "Material Girl". Powiem szczerze, że bardzo długo nie słyszałem tej piosenki, a ta wersja bardziej mi się podoba niż oryginalna śpiewana przez Madonnę. Druga ciekawostka to symfoniczna wersja piosenki "To ty" - ciekawie brzmi, ale po minucie już miałem dość. Już wcześniej słyszałem tą piosenkę w oryginalnej wersji i o wiele bardziej mi się podobała. Z resztą to była pierwsza piosenka Virgin, którą usłyszałem.
Na zakończenie powiem, że gdyby zespół Virgin (skąd ta nazwa?) miał lepszą wokalistkę (wokalistę) na pewno byłoby lepiej. Najgorsze jest to, że to wszystko śmierdzi muzyką pop, a to źle jeśli chodzi o muzykę rockową.
|