O gitarze marzyłem od kiedy zacząłem interesować się metalem. Moją wymarzoną gitarą był 7-mio strunowy Ibanez K i jak na razie jej nie mam :( Póki na stać mnie na Ibaneza, gram na gitarze klasycznej.
Do nauki każda gitara klasyczna jest dobra, choć niektóre są lepsze. Moją pierwszą gitarę chciałem kupić dość tanio, ale pomyślałem, że nie warto kupić taniej używanej gitary, bo nowa o wiele lepiej brzmi. Zdecydowałem wybrać się do sklepu z gitarami. Patrząc na ścianę, na której wisiały gitary zobaczyłem piękną, błyszczącą się Durago MG-916.
Wygląd:
Są cztery możliwości: gitara cała czarna, cała kremowa, niebieska, a na bokach przechodząca w czerń, lub naturalna (kolor drewna). Cała pokryta błyszczącym lakierem, który niestety szybko ściera się na kątach.
Wykonanie:
Podstrunica i mostek są wykonane z drewna klonowego, a płyta wierzchnia, boki i tył z lipy. Staranne wykonanie pozwala wydobyć ładne dźwięki. Strojenie nie sprawia trudności, ponieważ klucze dobrze trzymają strój. Wielkość gitary to 39".
Brzmienie:
Nie mając dużego doświadczenia nie wiedziałem czy gram na gitarze klasycznej, czy na akustycznej. Zmyliły mnie struny, które w gitarze klasycznej powinny być nylonowe, a w mojej były metalowe! Dźwięk brzmi jak mieszanka gitary akustycznej i klasycznej, czyli ładny, ciepły odgłos wydobywa się z pudła rezonansowego. MG-916 posiada równo nabite progi, co jest ogromną zaletą.
Podsumowując powiem, że warto było kupić nową gitarę, bo znaczenie różni się brzmieniowo od starej, używanej. Durago MG-916 nadaje się chyba do wszystkich piosenek, oczywiście nie do metalu :) Można eksperymentować z brzmieniem zmieniając struny, ale o tym już nie będę mówił. Czyli ogólnie warto rozejrzeć się za tego typy gitarami, bo ich ceny nie są wygórowane - nie przekraczają 300zł.
|
|

Patryk Giemza
|