Menu  październik 2003 (10)  indeks . zapowiedzi . artykuły . recenzje . muzyka w sieci . redakcja . special numeru . magazyn on-line
musicMAG /  Internetowy Magazyn Muzyczny Poprzednia stronaIndeksNastępna strona

  

Air - The Virgin Suicides

Francuski duet założony w 1995 roku przez nauczyciela matematyki i fizyki oraz architekta. Poznali się na studiach i postanowili oddać się dźwiękowi. Tworzona przez nich muzyka, podobnie jak ich profesje jest bardzo logiczna wręcz o idealnej równowadze architektonicznej. Air są jedną z grup, które wskrzesiły ponownie klimaty "easy listening" (styl o fakturze łagodnej i spokojnej, pochodny ambientu - muzycznej tapety, który to zaistniał oficjalnie w latach 70).
Za pomocą swoich utworów przypominających marzenia senne, muzycy próbują uciec od otaczającej ich rzeczywistości. Piękne melodyjne utwory, nie ważne przy użyciu jakich instrumentów tworzone. Czy są to stare syntezatory Mooga, elektryczne pianino Rhodesa. Ważne, że efekt jest poruszający.

Pierwszy album Air debiutuje w Anglii na 5 miejscu i zostaje uznany przez tamtejszą bardzo wymagającą prasę za jeden z wybitniejszych albumów 1998 roku. Ciekawe, że ich twórczość lepiej przyjmowana jest w Stanach Zjednoczonych i Anglii niż w rodzimej Francji.

Ich drugi z kolei album "The Virgin Suicides" jest ścieżką dźwiękową do filmu córki Francisa Forda Coppoli - Sofii. Zmienione instrumentarium sprawiło, że Francuzi brzmią bardziej rockowo, dominuje bas,
perkusja i dźwięki instrumentów smyczkowych. Wpłynęło to na niechętne opinie o albumie angielskiej krytyki. Jakoby album był zbyt ponury już nie tak przebojowy jak debiut. Z wyjątkiem jednego utworu "Playground Love" nie usłyszymy na płycie linii wokalnych. Mimo tego jest to bardzo frapująca płyta, która w oderwaniu od obrazu nie traci nic ze swego bogactwa brzmieniowego.

Już od drugiego utworu zostajemy wprowadzeni w świat lekko odrealniony. Monotonny rytm perkusji, z niesamowitą partią syntezatora - zwiastują nadchodzące emocje. Do tego słychać gitarę akustyczną często przewijającą się na tym albumie, dodając aranżacjom nieziemskiego uroku. Wszystko podane w doskonałych proporcjach zapowiada iż będzie to płyta skupiona, oszczędna w wyrazie trochę melancholijna, jednak bardzo piękna i nastrojowa. Przedostatni utwór "Dead Bodies" jest zupełnie inny niż wszystko na tym albumie. Podniosły nastrój, niczym z obłędnego filmu grozy, gdzie paranoja osiąga swój zenit. Obłędnie grające pianino, słychać chóry niczym wyjęte z opery. Orkiestrowa aranżacja, plus gotycka wibracja. Czynią z tej dwu minutowej miniaturki muzycznej rzecz wyjątkową jak na lekko i przyjemnie z natury grających, elokwentnych panów z Francji.

Każdy kto brzydzi się elektroniką, niech spróbuje od elegancko i ze smakiem spreparowanej francuskiej "easy listening". Ten album może skłonić do dalszej eksploracji stylu. Nie tak znowu odhumanizowanego jakby się pobieżnie zdawało.

/kass/


ocena:
6/10
tracklista:
01. Suicide Underground
02. Clouds Up
03. Bathroom Girl
04. Ghost Sound
05. High School Lovers
06. Dirty Trip
07. Cemetary Party
08. Dark Messages
09. The World Hurricane
10. Empty House
11. Afternoon Sisters
12. Dead Bodies
13. Playground Love
data wydania:
2000
Poprzednia stronaIndeksNastępna stronaPoczątek strony
Design&Code by Krzysztof Ostrowski © 2003 [v.4.1] | Copyright by © musicMAG 2003 | Wszelkie prawa zastrzeżone