Gdy zaczyna się analizę zjawiska zwanego muzyką jazzową, od razu trzeba zdać się na własną intuicję. A to ze względu na ilość płyt, jaką nagrywali poszczególni muzycy. Jest tego tak dużo, iż zostajemy onieśmieleni. Co i dlaczego wybrać postaram się naświetlić w cyklu artykułów. Zacznę od John'a Coltran'a. Dlaczego, bo to wirtuoz saksofonu. Jazz dużo mu zawdzięcza.
Urodził się 1926 roku, był zarazem muzykiem, kompozytorem jak i liderem małych grup jazzowych. Jedna z ważniejszych i symbolicznych figur wraz z którą ewoluowały style nazywane bebopem i free jazzem. Najbardziej wpływowi saksofoniści w amerykańskim jazzie Charli'e Parker i John Coltrane stanowią klasę dla samych siebie. Nie ma ich odpowiedników na żadnym innym kontynencie. Od nich to zapożyczano styl gry. Co świadczyło o ich jedynym i niepowtarzalnym talencie.
Sposób wyrażania własnych emocji na tenorowym saksofonie od Coltrane'a zapożyczało wielu muzyków. Adaptowano jego zwyczaj grania bardzo długich wysoko wibrujących dźwięków. Czy też przeszywający skowyt, bliski wrzaskowi, rozciągany aby jak najmocniej elektryzował publiczność. Ulubione frazy melodyjne Coltrane'a weszły do kanonu tej muzyki. Jako jeden z niewielu, potrafił komponować w trakcie występu za przykład niech służy album "Giant Steps" z (1959). Uważa się również iż spopularyzował on saksofon sopranowy, mało wcześniej znany dopóki nie sięgną po niego i nie zaczął sam na nim grać.
Urodził się w mieście Hamlet, w północnej Carolinie. Tam otrzymał wyższe wykształcenie. Swoją przygodę z muzyką rozpoczyna od klarnetu w środowisku muzyków orkiestrowych. Następnie mając 13 lat zamienia go saksofon altowy. Gdy kończy szkołę i otrzymuje dyplom w 1943 roku. Razem z kilkoma przyjaciółmi postanawiają przeprowadzić się do Filadelfii w stanie Pensylwania. Tam Coltrane znajduje pracę w cukrowni i zaczyna po godzinach zgłębiać rzemiosło muzyczne na prywatnej uczelni. Po okresie służby wojskowej, rozpoczyna profesjonalne granie w lokalnych zespołach. Załapuje się na trasę koncertową z altowym saksofonistą Eddiem "Cleanhead" Vinsonem. Oraz na współpracę z Dizzy Gillespie'm (jeden w wybitniejszych trębaczy w historii). W 1955 roku zostaje rekrutowany do grupy Miles'a Davis'a jest to najbardziej znacząca faza jego kariery. Podczas dwóch okresów spędzonych z tym równie wielkim muzykiem, Coltrane'a zyskuje międzynarodową reputację jako tenorowy saksofonista.
|
|
Klarowanie się jego stylu przypadało na lata 40, było wynikiem naśladowania bebopowego stylu Charlie Parkera (opierającego się na gwałtownych melodycznych próbkach, stale poddawanych improwizacji na progresywny akord). Pierwsze nagrania z Davis'em wpływają na tworzenie własnego stylu gry. Wysokie nuty Cotrane'a nabierają intensywności i emocjonalności, jego melodie są nadzwyczaj przyozdobione, grane czysto bez drżenia. Współpracę Coltrana z Davisem, można usłyszeć na albumach Steamin' (1956) i Kind of Blue (1959). Płyty z późnych lat 50 jak Lush Life (1958) i Giant Steps (1959). Zostają częścią standardowego kanonu muzyki jazzowej.
We wczesnych latach 60, Coltrane i perkusista Elvin Jones rozwijają wysoce energetyczne i interakcyjne granie. Styl ten możemy usłyszeć w utworze "My Favorite Things" (1960). Gdzie improwizacja jest kluczem do zrozumienia całości. Coltrane często wprowadzał nuty z innych tonacji. To oznaczało nadciągające wzruszenie we free jazzie, stylu w którym muzycy często ignorowali ograniczenia i zapisy tonalne, linię taktową, czy muzyczną formę i dzięki temu czasami udawało im się stworzyć niecodzienne dźwięki. Niektóre Coltrane'owskie motywy w latach 60 były tak gęste i złożone iż wydawało się iż są prawie bezładne. Innymi czasy były proste i bezpośrednie, jak w utworze "Alabama" (1963), jego emocje wyrażały uznanie dla czwórki afro-amerykańskich dzieci, zamordowanych w ataku bombowym na kościół. Coltrane znany jest również jako konfigurator nietypowych zestawień instrumentalnych. Jego grupy składały się czasami z dwóch basistów i dwóch perkusistów; jeden raz nagrywa album z wykorzystaniem tych podwójnych duetów (Interstellar Space, 1967).
Świat poznał go jako muzyka grającego bardzo długie partie solowe, powyżej 20 minutowe, o intensywności z którą to niewielu mogło konkurować. Jako głęboko religijny człowiek, Coltrane nagrywa kilka albumów, gdzie kompozycje natchnione są duchem religijnym, a saksofon w nich grający wypowiada językiem muzyki modlitwy. Z cyklu albumów o wibracji duchowej, najsławniejszy to A Love Supreme (1964).
/kass/
Tekst źródłowy znajduje się w Encyklopedii Microsoft Encarta. I jest autorstwa Thomas'a Owens'a.
|