Nakaz zadowolenia

W kraju żyje się lepiej, stać nas na coraz więcej a plebejska służalczość ma wzięcie jak nigdy. Nieliczni, tylko nieliczni, zapomnieli swoich różowych okularów, czeka ich kara, oni tylko narzekają, są wiecznie niezadowoleni i powinni się cieszyć, cieszyć, że jest tak dobrze, bo przecież wszędzie jest gorzej. Na przykład, w takim Bangladeszu, tam ludzie przy czterdziestu stopniach noszą cegły na plecach, w taki upał!, i za dwa dolary dziennie. Widzisz, u nas jest lepiej, bo u nas tak nie ma i dlatego jest lepiej. Zamknij oczy i bądź zadowolony, to proste, tak trzeba, wszystko się samo ułoży i zrobi, s a m o   jak   z a w s z e. Echo, powiedz jak daleko jest dno, bo równać w dół nie można w nieskończoność. Czy można, czy to pewne, że się odbijemy?

Wielce zaaferowany obywatel naszej zielono-wyspiarskiej potęgi stara się rzucić jakiś żarcik tam, a jakiś tu. Trzeba być zabawnym, tak mówi, i. Rzuca konkretem na oślep, toteż rzadko trafia, a wielu przy tym ginie.

Ten dokument nie jest ważny, obwieszcza mu. Jest ważny, odpowiada on. Nie jest, twardo trzyma się swojego. Przecież tam jest napisane "ważny do", odpowiada on. (...) Żartowałem, nie zna się pan na żartach, obwieszcza on. Co za kolo, ale debil, o kurwa, obserwatorzy komentują go: zaskoczonego przez żartownisia.

I mówię ci, dzisiaj idę, patrzę idzie ten, to mu machnąłem, idę dalej a ten do mnie, że ma dla mnie jeszcze jedno zlecenie, wtedy nie słyszałem, byłem w słuchawkach. (...) To co mi dał, to jest proste w chuj, to debil, nie zna się na tym, odpierdolę coś tam i mu sprzedam, ale będzie hajsu, on ma tyle hajsu, nawet nie zauważy, że mu ubyło. (...) Widziałem je, wracałem z uczelni, ale te były białe, takie mam, mają wyjść czarne, takie z tym numerem, czarne, gdy się pojawią, kupię te buty, pięć stówek spokojnie zgarnę za tamto zlecenie, bez jaj.

Dalej, w ścisku, w przejściu jest jak następuje, mantra przerywana odgłosami zadowolonego koniowatego.

(...) No i co i co. O. No i co i co. A. No i co i co. Yhyhyhy. No i co i co. E. No i co i co. Yhyhy. No i co i co. O. No i co i co. (...) [łączna ilość powtórzeń, the score to beat is, 60' × 6 × 2]

Proszę państwa, kto by pomyślał, mysikrólik ma skrzydła. I lata.

Valid XHTML 1.0 Strict