Z opus magnum Elfriede Jelinek:
Ideał, do którego się dąży, to wytworzyć sztucznie jeden jedyny kawałek bio, dorównujący produktowi, jaki wyrósł na człowieka. W sztuce, technice, nauce usilnie próbują, pochyleni nad probówkami i płytkami, dokonać dzieła stworzeniopodobnego, ale tam gdzie wspaniały materiał występuje w naturze, depcze się go, rozgniata, rozpruwa, maltretuje, pali, truje, wystawia do wiatru i mydli mu oczy.
Ratujący nigdy nie dostanie zapłaty, w nagrodę znajdzie opór i zostanie ukarany, właśnie gdy będzie potrzebował pomocy. Jedz ziemię, przecież jest zdrowa: zaręczają, że jest bardzo odżywcza. Pan patrzy na Park sunących białych mrówek. Przecież nie trzeba ich deptać! Ścierwo na zielonej łące jest źle widziane, tak, one same już poprzegryzają sobie gardła. Teraz, bo start już był.
Nie przydarzyłoby nam się ani tysiąc lat Rzeszy, ani tysiące lat biedy, gdybyśmy przeczytali, czego się można po nas spodziewać.
Dzieci umarłych przełożyła Agnieszka Kowaluk.
pesymizm
pesymizm
Jasność umysłu nowoczesnym
Jasność umysłu nowoczesnym synonimem pesymizmu. How are you? OK, fine.