Wymiana Woodstockowego pokolenia

Przystanek Woodstock 2015 rozpoczął się deszczem, gościł porankami z temperaturą daleko poniżej dziesięciu stopni powyżej zera, a dniami i nocami przygrywał muzyką ze skrajnie różnych obszarów gatunkowych. Bynajmniej, nie jest to nic nadzwyczajnego na tym festiwalu, przecież bywały już deszczowo-jesienne edycje. Znacznie bardziej interesujące jest wrażenie wymiany pokolenia Woodstockowiczów. Tak ogromnej liczby ludzi młodszych ode mnie na Przystanku Woodstock jeszcze nie widziałem. Warto przyjrzeć się nowemu bliżej.

Woodstock 2C

Dwa tygodnie temu założyłem plecak i z namiotem pod pachą ustawiłem się w kolejce do kasy PKP po bilet do Kostrzyna. Przesiadka w Krzyżu, godzina oczekiwania na pociąg z Poznania. Zaskoczenie: pociąg przyjechał punktualnie, skład był wystarczająco długi a miejsca wolnego było sporo, nawet toalety działały. Czyżby coś się zmieniło?

Piąty element Woodstocku

Niedawno zakończyła się dziewiętnasta edycja festiwalu Jurka Owsiaka, a ja świętowałem moją prywatną dekadę woodstockowania. Dla uczczenia mojego zacnego stażu chciałem, aby tegoroczny Przystanek Woodstock był dla mnie w jakiś sposób szczególny, i to, poniekąd, udało się nie-osobiście zrealizować.

Przystanek Woodstock jest pełnoletni

Podobnie jak rok wcześniej, również i w tym roku do Kostrzyna dowiózł mnie niezmienny w swym przedstawieniu pociąg regularnie notujący minimum godzinne spóźnienie. Jestbilecik? konduktor nie wiedział, co się stało z pompką do soku usilnie namierzaną wzrokiem przez jednego z pasażerów.

Never heard a man speak like this man before

Dokładnie tydzień temu w Gdyni znakomity koncert dała amerykańska grupa The Mars Volta. Koncert był (w zasadzie) promocją ich najnowszego, innego niż wszystkie dotychczas wydane i nad wyraz udanego albumu Noctourniquet.

Valid XHTML 1.0 Strict